_DSC0422
18

10 najczęściej popełnianych błędów

Brawura, rutyna, zmęczenie, a nie rzadko bezmyślność kierowców niosą za sobą tragiczne skutki. Średnio co dwie i pół godziny na polskich drogach dochodzi do wypadku z udziałem dzieci w wieku 0-14 lat.* Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. Niemniej jednak my jako rodzice powinniśmy zrobić wszystko, żeby ich uniknąć, by nasze największe skarby mogły kiedyś poznać smak dorastania, pierwszej miłości, czy rodzicielstwa. 

Piekielnie ważną kwestią jest przygotowanie dziecka do podróży, od tego może zależeć jego zdrowie, a nawet życie. Nie piszę tego by krytykować, ale po to, żeby zwrócić uwagę. Być może nawet ktoś nie zdaje sobie sprawy, że robi coś źle.

Przeanalizujmy 10 najczęściej popełnianych błędów polskich rodziców dotyczących użytkowania fotelików samochodowych.

Zaznaczę tylko, że wielu z nich jeszcze do niedawna sama się dopuszczałam (nieświadoma oczywiście). Dziś biję się w pierś i obiecuję, a nawet zarzekam się, że nigdy więcej! Poza tym, jestem ogromnie wdzięczna tym, którzy zechcieli zwrócić mi uwagę.

1. Znajomość instrukcji obsługi fotelika

Ta niewielka książeczka zawiera wszystko, co należy wiedzieć jeszcze przez pierwszym użyciem fotelika. Trzeba pamiętać, że każdy model jest inny i ma inną specyfikę budowy i montażu. Tylko po jej lekturze i zastosowaniu się do zaleceń można mieć pewność, że fotel został dobrze dopasowany do dziecka, a pasy odpowiednio zapięte. Nie bądź ignorantem (jak ja), przeczytaj instrukcję obsługi!

Instrukcja obsługi

2. Grube kurtki

Każdej jesieni zaczyna się ten sam koszmar, dlatego napiszę jasno i wyraźnie…Nie zapinaj do fotelika dziecka ubranego w kurtkę (kombinezon), zwłaszcza grubą! Pasy zaciśnięte na „puchówce” nie przylegają wystarczająco do ciała i nie zapewniają odpowiedniej ochrony. Jest masa innych możliwości by zapewnić dziecku ciepło, można zakupić specjalny otulacz, lub użyć zwykłego kocyka.

Zobacz…

gruba kurtka

3. Zakup większego fotelika

Głowa niemowlęcia jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do reszty ciała, a mięśnie jeszcze słabo wykształcone. To sprawia, że jazda przodem do kierunku jazdy jest dla niego ogromnym zagrożeniem. Wystające z fotelika stópki, a nawet jego protesty nie są powodem, żeby przesadzać go do takiego fotelika. Powiem więcej, coraz większą popularnością cieszą się fotele RWF (tyłem), w których można wozić dzieci nawet do 25 kg.

Zobacz…

head size

4. Zbyt luźne pasy

Przejrzałam Instagram pod tym kątem i z przykrością muszę stwierdzić, że luźne pasy to prawdziwa plaga. Nie będę owijać w bawełnę i po prostu zacytuję klasyka…”Podczas wypadku przeciążenie może dojść do 30 g, czyli 10 kilowe dziecko będzie ważyć 300 kg i z taką siłą uderzy w pasy.” Pasy muszą płasko przylegać do ciała. Jeżeli możesz je uszczypnąć to znaczy, że wciąż są zbyt luźne. Dociągnij! To trwa tylko chwilę.

osiemgiwazdek.blogspot.com

luźne pasy

5. Korzystanie z fotelika po kolizji/wypadku

W internecie nie znalazłam jednoznacznej informacji na ten temat, dlatego postanowiłam zapytać o to specjalistę. Tak, należy wymienić fotelik po kolizji/wypadku. Przede wszystkim, materiały z których produkuje się foteliki nie są elastyczne i po uderzeniu nie wracają do poprzedniego stanu. Następnym razem mogą nie sprawdzić się tak dobrze jak poprzednio. Na stronie internetowej Britax/Romer przeczytałam z kolei, że… „Zalecamy wymianę fotelika, który znajdował się w samochodzie w trakcie kolizji przy prędkości powyżej 10 km/h, ponieważ siły działające na fotelik mogły doprowadzić do powstania maleńkich pęknięć (niekoniecznie widocznych dla oka).” W chwili obecnej, dwie firmy -Recaro oraz Kiddy, wymieniają pokolizyjne fotele bezpłatnie.

fotelik powypadkowy

6. Skręcone pasy

Foteliki testowane są zgodnie ze standardami bezpieczeństwa. Jeżeli któryś z nich nie zostanie spełniony, istnieje ryzyko, że fotel nie zapewni dziecku odpowiedniej ochrony. Dotyczy to również, a może przede wszystkim pasów bezpieczeństwa, zarówno samochodowych, jak i uprzęży fotelika. „Pas bezpieczeństwa nie może być skręcony, ponieważ musi rozłożyć obciążenia, działające podczas zderzenia, na jak największej powierzchni.”

fotelik.info

skręcone pasy

7. Korzystanie z przeterminowanego fotelika

Tak, foteliki mają termin ważności. Jest to odpowiednio: 4 lata dla fotelika z kategorii wagowej 0-13 kg, 6 lat dla kategorii wagowej 9-18 kg i 9 lat dla fotelików 15-36 kg. Materiały z których wykonuje się foteliki to przede wszystkim plastik i styropian. Normalna koleją rzeczy jest fakt, że zużywają się i po kilku latach nie mają już tych samych właściwości. Niestety nie rzadkim zjawiskiem jest widok prawdziwych reliktów w pięknych samochodach.

Zobacz…

Termin ważności fotelika

8. Zakup fotelika z niepewnego źródła

Nigdy nie kupuj używanego fotelika, jeżeli nie masz pewności co do jego historii. Patrz punkt 5.

z niepewnego źródła

9. Pozycja pasów przy ramionach

Jeżeli Twoje dziecko jeździ w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy (RWF), pasy uprzęży mogą delikatnie wychodzić zza jego ramion. Inaczej jest w fotelikach montowanych przodem do kierunku jazdy (FWF), tam pasy powinny znajdować się na równi z ramionami dziecka. Tak jak na zdjęciu.

wysokość pasów

10. Nie zapinanie pasów!

Trudno to sobie wyobrazić, prawda? Mamy XXI wiek, niemal każdy posiada komputer, smartfon i dostęp do internetu, a tym samym do ogromnej bazy informacji. Jakim ignorantem bez wyobraźni trzeba być żeby z tego nie skorzystać? Co mają w głowach rodzice, którzy przewożą dzieci…luzem?

Kochasz? Zapinaj!

#KochamZapinam

przyłącz się!

*statystyka.policja.pl

Przeczytaj też

  • Ostatnio robiąc zdjęcia do Waszej akcji złapałam się na tym, że nasz fotelik chyba nie jest do końca dostosowany do wysokości naszego dziecka, gdyż zagłówek jest wysoko i nie można go obniżyć, jedynie podwyższyć. Pasy w foteliku mamy zawsze zapięte i fotelik również jest zapięty do pasa samochodowego, nigdy mu luzu nie zostawiamy w pasach górnych. Problemem w fotelikach samochodowych dla dzieci oprócz zagłówków są też pasy dolne, których np. w naszym foteliku od starszego syna nie idzie regulować, co wiąże się z tym, że nasz syn niedługo będzie musiał zmienić siedzisko ze względu na jego ‚dojrzewanie’.

    • Rozumiem, że chodzi o pas krokowy. To faktycznie może być problem… Idę zerknąć jaki macie fotelik 😉

      • Pisząc „zmienić siedzisko” masz na myśli cały fotelik, prawda? Nie chcesz oczywiście przerzucić go na poddupnik, tak?
        Szczerze mówiąc, nie mam dobrego zdania o fotelikach FP. Jak sama napisałaś, trudno go dopasować do dziecka…Skorzystacie na zmianie 🙂

  • Gdy kupiliśmy Wiktorii fotelik (kat. 9-18 kg, fotelik Maxi-Cosi Priori SPS) wszystko było ok. Natomiast gdy kupiliśmy fotelik Oliwii (ten sam model), to okazało się, że w tym drugim szelki są dużo bardziej miękkie, pod siłą dociągnięcia pasów zaczynają się czasem zwijać (coś w stylu tego, jak to wygląda w pkt. 6, ale nie aż tak drastycznie). Za każdym razem trzeba to poprawiać.

    • I naprawdę warto tego pilnować 🙂 To samo dotyczy montowania fotelika. Najlepiej za każdym razem upewnić się, że sztywno „siedzi” na kanapie samochodu.

  • Dodałabym jeszcze przedwczesne przejście z fotelików 5 punktowych na zapinane pasami samochodowymi z grupy 15-36 kg lub co gorsza na samą podstawkę. Podczas wypadku a nawet stłuczki może dojść do tak zwanego nurkowania gdzie dziecko nie ma szans wyjść z tego bez szwanku 🙁

    • Młoda mama

      Ja dopiero kupiłam fotelik (0-18, Babysafe Westie) i nie wyobrażam sobie wozić dziecko przed wagą 36kg w czymś innym niż fotelik, przecież to dużo bezpieczniejsze dla naszych pociech. Nie mówiąc już o kupnie używanych fotelików, na zdrowiu się nie oszczędza. A można znaleźć też takie ze średniej półki, nie trzeba od razu kupować najdroższych i tracić na to całej pensji jak ktoś nie ma kasy.

      • Niestety wielu kupuje fotelik na tzw odwal się czyli po to, żeby nie dostać mandatu. Trudno mi to sobie wyobrazić ale tak jest.
        Wiesz, z tą kasą bywa różnie…Często widzę wypasione fury, a w środku stary fotelik lub taki z marketu za 200 zł. Do tego wyskakuje mamusia z torebką Wittchen i iPhonem. Dla mnie totalne pomylenie 🙁

      • Silencia

        zadowolona jesteś z tego westie?

        • Młoda mama

          Tak, fotelik w cenie miał już bazę i stopę, wyszło jakieś 600 zł za wszystko o ile dobrze pamiętam. Fotelik nie jest ciężki, ma oczywiście isofix i sygnalizację o poprawności zamontowania fotelika, nie brudzi się, dobrze reguluje pasy, siedzisko. Ogólnie nie mam zastrzeżeń.Następny cel to 15-36, ale to jeszcze sporo kilogramów przed nami. 😉

    • Masz rację. Kilka dni temu nawet przeglądając swoją tablicę na Fb trafiłam na zdjęcie dziewczynki, która wręcz wisiała na pasach samochodowych w fotelu 15-36 kg. Zwróciłam uwagę ale mama stwierdziła, że fotel idealnie pasuje bo córeczka ma już 22 kg. Niestety nie pomyślała o innych kwestiach…dziewczynka ma dopiero dwa lata.

  • Mój maluch siedzi jeszcze grzecznie w brzuchu, ale cieszę się, że powstają takie posty jak te, dzięki którym mam większą wiedzę i kiedy pojawi się moje dziecko, będę wiedziała, co mam robić, aby zapewnić mu bezpieczeństwo.

    • Cieszę się, że mogłam w jakiś sposób wpłynąć na Twoją świadomość 🙂 Jeżeli chcesz wiedzieć więcej zapraszam do polubienia Fanpage Akcji http://www.facebook.com/kochamzapinam. koniecznie zajrzyj też na blog osiemgwiazdek.blogspot.com. Szczęśliwego rozwiązania 🙂

  • Wow nie wiedziałam, że foteliki mają termin ważności. Dzięki. Przyłączam się do akcji.

    • Miło mi! 🙂 Jeżeli zechcesz skrobnąć coś o Akcji na swoim blogu to podeślij link, udostępnimy na Fp Kocham Zapinam 😉

  • Ja również nie miałam pojęcia, że termin przydatności dotyczy fotelików.

  • Znamy się chwilę, a ja dopiero dziś trafiłam na ten wpis. Świetnie zrobiony!