Blog Conference Poznań
20

Blog Conference Poznań po raz pierwszy

Jakiś czas temu, na blogu jednej z uczestniczek tegorocznej edycji Blog Conference Poznań przeczytałam, że nie napisać relacji to jak dostać prezent i nie podziękować za niego. Nie brałam takiej możliwości pod uwagę, jednak ze zdwojoną motywacją zabieram się za spisywanie wspomnień z pierwszego weekendu czerwca.

Okazuje się, że mimo kilkuletniego stażu małżeńskiego i dwójki dzieci na stanie, wciąż jest wiele rzeczy, które można robić po raz pierwszy i cieszyć się przy tym jak małe dziecko. Taki przejazd płatnym odcinkiem autostrady na przykład. Wszyscy narzekają na wysokość opłat, korki, remonty…za to my jaraliśmy się nawet automatem do wydawania bilecików.

A4

A4

No właśnie, MY. Powinnam zacząć od tego, że do Poznania zabrałam cały szczypiorkowy team. Biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe doświadczenia z podróżowania miałam pewne obawy jak dzieci zniosą tę kilkugodzinną jazdę samochodem. Nigdy wcześniej nie zapuszczaliśmy się tak daleko, bo ponad 450 km od domu. W tym miejscu chciałabym dać pstryczek w nos wszystkim tym, którzy twierdzą, że na dłuższą metę foteliki RWF (tyłem do kierunku jazdy) są niewygodne. Guzik prawda! Nasza Gwiazda nie narzekała bynajmniej na wygodę. Ba, część podróży smacznie przespała.

RWF

Wyjazd do Poznania postanowiłam wykorzystać również by zobaczyć…Wrocław. Zawsze o tym marzyłam, dlatego atrakcją jednego z postojów była właśnie wizyta na wrocławskim Rynku. Krótka, razem z wjazdem i wyjazdem z miasta jakieś 2 godziny, ale wystarczyła byśmy mogli zachwycić się nim i zechcieć tam wrócić. Jak widać, dzieci też były zachwycone…głównie jednak fontanną. 😀

Później niż planowaliśmy, czyli tak jak zwykle, dotarliśmy do stolicy Wielkopolski, gdzie czekał na nas pokój w Hotelu Traffic. Generalnie, bardzo polecamy, chociaż wizyty w łazience (ze względu na zapach wydobywający się z wentylacji) nie należały do najłatwiejszych. Ten drobny mankament skutecznie zniwelowała jednak przemiła obsługa, pyszne śniadania i dostępność zamkniętego parkingu. Wspomnieć muszę też o mega wygodnych łóżkach, które kusiły nas tak bardzo, że pierwszego wieczoru jedynie głód był wstanie nas z nich wyciągnąć. Niestety energii starczyło nam tylko na to…

Następnego dnia rano, z nieco szybciej bijącym sercem, pomknęłam w kierunku Starego Browaru, w którym odbyć się miało Blog Conference. Już stojąc w kolejce do rejestracji wiedziałam, że ten weekend będzie dla mnie nie lada przeżyciem. Właściwie marzyłam o nim od momentu, kiedy pierwszy raz trafiłam na informację o BCP. W ubiegłym roku Szczypiorki były za małe na taką akcję, za to teraz odbiłam sobie z nawiązką. 😉 W końcu mogłam poznać osoby, z którymi znałam się jedynie z internetów!

#nicminiewisi
hafija.pl | dwiecorki.blogspot.com
Szalonooka
szalonooka.pl

@swiat_wg_dna @naszadrogado do zobaczenia jutro 😉❤

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Teresa Szewczyk (@szczypiorki.pl)

Jednak jeżeli myślisz, że przywlokłam całą rodzinę do Poznania tylko po to, żeby pogadać sobie ze znajomkami to jesteś w błędzie (przynajmniej częściowo ;)). Praktyka, etyka, jakość -to trzy podstawowe tematy, które przez dwa dni wałkowane były przez prelegentów, panelistów oraz prowadzących warsztaty. Największe wrażenie zrobił na mnie Konrad Kruczkowski, autor bloga haloziemia.pl. Opowiadając o kulisach realizacji projektu „Halo. Człowiek.” przekonał mnie, że wiele zależy od wiary we własne siły oraz pomysły i generalnie…mam tę moc! 🙂 Wiele wyniosłam również z prezentacji Elizy Wydrych -Strzeleckiej (fashionelka.pl) i Jana Favre (stayfly.pl), choć do tej pory żadnej z ich wskazówek nie wprowadziłam w życie. Tak, jest mi wstyd i obiecuję poprawę! 🙂

Zastanawiasz się może, co robiły Szczypiorki w czasie, kiedy ja poszerzałam swoją blogową wiedzę i grono znajomych? Otóż, wtedy na wysokości zadania stawał Szczypiorkowy Tata. Razem zwiedzili wszystkie parki, place zabaw i fontanny znajdujące się w okolicy Starego Browaru. W sobotnie południe stawili się też na poznańskim Rynku i podekscytowani oglądali jak na wieży Ratusza bodą się koziołki. Muszę przyznać, że SzT spisał się rewelacyjnie, ale też nie miałam co do tego wątpliwości. <3

Poznań

Szczypiorki

Podsumowując, akcja była warta zachodu! Jestem ogromnie wdzięczna Organizatorom za możliwość bycia częścią tak rewelacyjnego eventu. W ogóle, należą im się ogromne słowa uznania (zwłaszcza Ilonie Kosteckiej z mumandthecity.pl, która w kwietniu po raz drugi została mamą), bo zdaję sobie sprawę (tak myślę) ile trudu ponieśli by przygotować konferencję dla…500 osób. Ten weekend zmienił moje nastawienie do blogowania, tego mojego i tak w ogóle. Sama ciekawa jestem co urodzi się z tego. 😀

Semiwall

BCP

Rebel

Stary Browar

Zastanawiałam się, czy wspominać o after party. Powiem tak, odbiłam sobie 6 lat, kiedy albo byłam w ciąży, albo karmiłam piersią. 😉 Poza tym, w końcu znalazłam się w miejscu i wśród ludzi, gdzie nietaktem nie jest robienie selfie co krok i grzebanie w telefonie. Reszta niech pozostanie tajemnicą. 😉

#bcp2016

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Eli Milamalim (@elimilamalim)

Daga Dana

A to stan naszego licznika po powrocie do domu…

Trip

Jakby coś, to w przyszłym roku też się piszę! Kto jedzie ze mną? 😀

  • Stefaa

    ja jadę bez dwóch zdań 🙂 atomoofki muszą tam być! 🙂

    • Trzeba pamiętać tylko, żeby zabrać wygodne buty….i zapasowe 😉

  • Justyna GR

    Czytałam już cztery relacje z tego zlotu blogierów i za każdym razem mogę przenieść się tam myślami i siąść z innej strony. Fotorelacja rewelacyjna! Chyba zmobilizuję swoje cztery litery i zapiszę się w przyszłym roku 🙂

    • O tak, pojawiła się tam taka mieszanka ludzi, że na pewno nie będzie dwóch takich samych relacji 🙂 W takim razie, do zobaczenia 😉

  • Może w przyszłym roku ja się też wybiorę. Będę już wtedy trochę mniejsza, więc dam radę 😉

    • Byłoby świetnie! 🙂

      • Jakbym była mniejsza, czy jakbym pojechała? 😉

  • My!! 🙂 Też pokonaliśmy ponad 400 km z naszym dwumiesięcznym Maluszkiem, ale było WARTO! 🙂

    • Taki dwumiesięczny maluch sporo śpi, ale nie wiem czy bym się odważyła. Brawo Wy! 🙂

  • Haha, my też w ostatniej podróży mieliśmy radochę z bramek na autostradzie, bo syn pierwszy raz je widział 🙂

  • Matka Córek

    I nawet załapałam się na zdjęcie 😀 dzięki! super bylo Cię poznać na żywo:*

    • Żałuję tylko, że nie miałyśmy okazji dłużej porozmawiać 🙁

  • 🙂

  • O jak Ci zazdroszczę. Za rok, jak moje dzieciaki trochę podrosną to może i mi uda się wybrać. 🙂

  • Teresa jesteśmy właśnie na Twoich terenach :p

  • Już kilka relacji czytałam i coraz bardziej nabieram ochotę żeby się wybrać za rok 🙂