wspolne-blogowanie-przy-cho
16

Choinkowe know-how

„Świetny pomysł! Znów poznam kilka ciekawych blogów…”. Taka była moja pierwsza myśl kiedy wpadłam na propozycję wzięcia udziału we Wspólnym blogowaniu przy choince. Nie zawiodłam się i za to uwielbiam blogosferę. Ciągle trafiam na prawdziwe perełki…i to z dala od tzw „głównego nurtu”. Oli Loli dziękuję za tę możliwość 🙂

Długo zastanawiałam się o czym mogłabym napisać. Wbrew pozorom, tematy okołoświąteczne nie są dla mnie łatwe. Mam ogromną nadzieję, że wkrótce wszystko się zmieni i będzie tak jak napisałam w tym poście.
W końcu uznałam, że nie ma Bożego Narodzenia bez…choinki! Zobaczcie ile ciekawych informacji znalazłam na jej temat.

Według góralskiej legendy,

sprawcą całego zamieszkania jest nie kto inny jak…niedźwiedź. To właśnie on, wraz ze swoimi leśnymi przyjaciółmi, wybrał się by przywitać nowo narodzonego Jezuska. W trakcie wyprawy okazało się, że jako jedyny nie przygotował się (sierotka) i nie ma żadnego daru dla Dzieciątka. Zreflektował się jednak szybko i przygarnął napotkaną jodełkę. Droga do stajenki prowadziła przez góry i potoki ale niedźwiedź niestrudzenie ciągnął ją za sobą. Mokre drzewko pokrył lód tworząc przepiękną dekorację. Tak właśnie choinka stała się najważniejszym symbolem Bożego Narodzenia.

A co na to Wikipedia?

Okazuje się, że tradycja ubierania choinki przywędrowała do nas z protestanckich Niemiec. To Marcin Luter (XV w.) był jej wielkim zwolennikiem. Dopiero kilka wieków później, zwyczaj ten przejął też Kościół katolicki. Pojawił się najpierw w Anglii i Francji, a do Polski dotarł dopiero w XIX wieku. Kto by pomyślał, prawda?

Dawniej i dziś

Sama jeszcze pamiętam takie czasy, kiedy w Wigilię, ojciec rodziny z siekierą w ręce szedł do lasu w poszukiwaniu idealnej choinki. Obecnie, nawet gdyby było to legalne, to siekierę zastąpiłby spalinową Husqvarną, a zamiast wycieczki „z buta” wybrałby przejażdżkę quadem. W rezultacie, znaczna większość amatorów iglastych drzewek, decyduje się na ich zakup na stoisku obok supermarketu lub wybiera wersję sztuczną.

Również sporą zmianę zauważyłam w zwyczaju samego ubierania choinki. Zarówno ja, jak i Szczypiorkowy Tata, wynieśliśmy ze swoich domów tradycję stawiania drzewka dopiero w Wigilię. Trzymamy się tego i innej możliwości nie bierzemy pod uwagę. Takie strojenie drzewka w wigilijny poranek bez wątpienia daje +100 do świątecznej atmosfery. Jednak mam nieodparte wrażenie, że w tej kwestii staliśmy się bardzo oryginalni.

Na szczęście, współczesne ozdoby mają jeszcze sporo wspólnego z tymi tradycyjnymi. Pierniczki i papierowe dekoracje nadal cieszą się dużą popularnością. Jednak nie da się zaprzeczyć, że obok nich coraz więcej pojawia się też ozdób pachnących jeszcze ryżem.

Wyjątkowe choinki

choinka

Największa choinka świata

zdobi zbocze góry Ingo w pobliżu włoskiego Gubbio. Ma 800 m wysokości i 400 m szerokości.
W tym roku, instalacja świetlna została zapalona przez Papieża Franciszka.

 

choinka

Choinka cała ze złota

warta jest jedyne 4 miliony dolarów. Maluchom na pewno przypadłaby do gustu bo ozdobiono ją postaciami Disneya.
Czego nie robi się dla dzieci? 😉 Ma tylko 2,4 m wysokości, więc wpasuje się do przeciętnego salonu :p

 

choinka

Największa choinka z klocków Lego

wybudowana została przez…dzieci 🙂 Do stworzenia tego 12. metrowego dzieła potrzebowały aż 600 000 klocków.
Podziwiać ją można było na międzynarodowej stacji kolejowej w Londynie.

 

choinka

Największa czekoladowa choinka

ważyła 7 ton. Wyobrażacie to sobie? 7 ton czekolady! 😀
Dzieło Francuskiego mistrza cukierniczego Patricka Rogera mierzyło aż 10 m.

 

choinka

Najdroższa choinka na świecie

zdobiła lobby luksusowego hotelu Emirates Palace w Abu Zabi. Kto bogatemu zabroni? 😉
Przystrojona była drogocennymi wyrobami jubilerskimi wartymi 11 mln dolarów.
Do ich wykonania wykorzystano między innymi diamenty, szafiry i najwyższej próby złoto.

 

A czy u Was już stoją choinki? Może chcecie się pochwalić? Zdjęcia mile widziane 😉

Przeczytaj też

  • gosia krawczyk

    Alez piekne te choinki 🙂 ja pamietam czasu kiedy to choinka u mojej
    babci byla wieszana do sufitu a ozdoby byly robione ze slomy przez
    babcie 🙂 nie bylo plastikowych czy szklanych bombek … wisialy jablka i
    orzechy, ozdoby z oplatka i ciasteczka … wszystko to mialo swoj
    symbol … orzechy symbol madrosci , jablka symbol zdrowia i urody i 
    grzechu, pierniczki symbol dostatku aby w domu nigdy nie zabraklo
    pozywienia, no i koniecznie gwiazda symbol wskazowka drogi do domu i 
    aniolki ktore mialy opiekowac sie domownikami w najblizszym roku
    ….teraz choinka to tylko dekoracja swiateczna … choc u mnie wciaz
    wisza orzechy, aniolki, jablka no i gwazda ale to nie to samo co u babci
    … co roku obiecuje sobie ze nastepna choinka bedzie taka prawdziwa,
    taka jak u babci … moze nie wiszaca na suficie ale ozdobiona tak jak
    robla to babcia … niestety kolejny rok mija a moja choinka ciagle nie
    ma nic wspolnego z babcina…
    Pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję za Twój komentarz i piękne zdjęcie 🙂 Też z sentymentem wspominam choinki jakie mieli moi Dziadkowie. Pamiętam ogromną ilość cukierków 😉 Również pozdrawiam 🙂

  • Nasza choinka zawsze jest najpiękniejsza na świecie 🙂 Jeszcze nie stoi, jeszcze się zastanawiamy, czy wybrać mniejszą w doniczce (zeszłoroczna jest w ogródku), czy większą ciętą (bo takie koło metra w doniczkach to pic na wodę), ale będzie na pewno żywa, pachnąca i kolorowa 😀

    • Obejrzałam sobie Waszą choineczkę i muszę przyznać, że faktycznie jest przepiękna 🙂 Jednak słodka Panna Zofia skutecznie odwraca od niej uwagę 😉

      • 🙂 Panna Zofia objadła wszystkie pierniki w zasięgu jej rąk 🙂

        • Dlatego w tym roku już nie wieszaliśmy pierniczków na choince. Wylądowały obok w miseczce 😉

          • hehe 🙂 Nie było tak źle 🙂 ale te dwa dni, keidy były w zasięgu rąk, to Zośka miała cukrowego haja… Naprawdę – dziecko nie do poznania (pod względem jedzenia)

  • mako

    Brdzo ciekawe informacje – dzięki. Nie wiedziałam, że to wszystko „wina” niedzwiadka :). U mni ew domu choinkę też zawsze ubiera się w Wigilię (to było też bardzo wygodne wyjście: Pani Domu mogła w spokoju szaleć w kuchni a Pan Mąż i dzieciarnia miała zajęcie ;)). Eraz jednak ponieważ wyjeżdzamy z własnego mieszkania na święta to u nas ubieramy choinkę wcześniej, a u rodzicó nadal w Wigilię 🙂

    • Legendę o niedźwiadku pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Nie mogłam o tym nie napisać 😉 Pozdrawiam 🙂

  • Tą czekoladową to mogłabym dostać pod choinkę:)

  • Górska choinka przepiękna! Klimat cudny

    • Czyżbyś przypadkiem też miała sentyment do gór? 😉

  • Dziękuję 🙂 Jest mi bardzo miło. To moja odpowiedź już będzie potrójna 😉

  • U nas jeszcze choinki nie ma 🙂 Podoba mi się ta czekoladowa i ta najdroższa :))))))

  • Popatrz, a ja tyle lat w górach siedzę, a tej legendy nie znałam!