fotelik_puzzle_on_line_dla_dzieci-1738X
19

Jak worki ziemniaków

Jest dwudziesty pierwszy wiek. Świat opanowują inteligentne urządzenia, a dostęp do internetu stał się już powszechny. Dzisiejsze mamy, już nie są zahukanymi i zaniedbanymi kurami domowymi. Dzięki możliwością jakie dają media, gotują z Magdą Gessler, sprzątają z Małgorzatą Rozenek i ćwiczą z Ewą Chodakowską. Ogólnie rzecz biorąc, spędzają w internetach sporo czasu i z powodzeniem wykorzystują tę możliwość, by podnieść szeroko rozumiany standard swojego życia. Dlatego wciąż nie mogę zrozumieć i zachodzę w głowę, jak to możliwe, że tyle dzieci jest przewożonych nieprawidłowo.

Nie ma dnia, żebym chociaż raz nie zirytowała się bezmyślnością ludzi (nie tylko rodziców) w tej kwestii. Po pierwsze, mieszkam w małej miejscowości, przy bocznej, aczkolwiek ruchliwej ulicy. Nieopodal zlokalizowane jest przedszkole i podstawówka. Codziennie widuję dzieci, które przewożone są jak worki ziemniaków. Nawet domyślam się, w jaki sposób ich opiekunowie tłumaczą sobie swoją głupotę. Tylko skąd przekonanie, że nawet na tak krótkiej trasie nie może stać się nic złego? Dla jasności, nie mówię o błędach w mocowaniu fotelików, czy zapinaniu pasów. W tych samochodach w ogóle nie ma foteli, lub maluchy z nich nie korzystają. Powiem więcej, często dzieci jest więcej nich miejsc siedzących, lub jadą stojąc przed fotelem pasażera.

Kolejne zatrważające rzeczy widuję na sklepowych parkingach. Zwykle, biorą w nich udział maluszki w fotelikach z kategorii 0+ (do 13kg). Nie jeden raz usiadłam z wrażenia, kiedy zobaczyłam, jak rodzic postawił fotelik na przednim! siedzeniu i odjechał…tak po prostu…bez zapinania pasów. Śmiem przypuszczać, że również nie zadbał o to, żeby wyłączyć poduszkę powietrzną.

Mogłoby się wydawać, że na przeciwko takim sytuacją, kwestie dociągania uprzęży fotelika to błaha sprawa. Nic bardziej mylnego! Należy dbać o bezpieczeństwo dzieci od A do Z i w tej kwestii nie wolno pozwalać sobie na ustępstwa!

Nawiązując do pierwszego akapitu, internet jest pełny informacji, porad i filmów traktujących o prawidłowym przewożeniu najmniejszych. Jakim ignorantem trzeba być, żeby z tego nie skorzystać?

Mój fotelikowo-internetowy niezbędnik wygląda tak:

osiemgwiazdek.blogspot.com

foteliki-pod-lupa.pl

fotelik.info

Niestety, media nie zawsze dostarczają prawidłowych wzorców. W telewizji roi się od seriali i reklam, których realizatorzy nie przyłożyli się do swojej pracy. Przykłady? Proszę bardzo…

fotelik

 

Dlatego czytajcie, edukujcie się i pamiętajcie, nie znacie dnia ani godziny!

 

Przeczytaj też

  • Sama z tym walczę… Bo widzisz – każdy ma na smartfona, tableta, laptopa i wypasiony aparat, ale foteliki sa za drogie… I dzieci „nie chcą jeździć tyłem”, bo pprzecież każdy próbował. Eh…

    • Moje dziecko nie chce jeździć nawet przodem 😀 Ale masz rację, w wielkich i drogich furach najczęściej widzę biedronkowe foteliki.

      • Cwana Mama

        ja też :]

  • Bo ludziom się nie chce pomyśleć… Ja nie jestem fanatyczką bezpieczeństwa w samochodzie i dlatego nie mamy super wypasionego fotelika ze wszystkimi testami, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy nie wsadzić go do fotelika, nie ściągnąć mu zimowej kurtki i nie poprawić pasów. Nawet jak jadę tylko do sklepu za rogiem 😉

    • Właśnie, jak radzisz sobie z tym ściąganiem kurtek w zimie? Chodzi mi o sytuacje kiedy trzeba wsiąść do zimnego samochodu.

  • W naszym przypadku foteli to po prostu obowiązek – nie ze względu na mandat czy kodeks, ale ze względu na kwestie bezpieczeństwa. Nawet jak mam z synem przejechać 100-200 m po osiedlu to zawsze bezwzględnie pilnuje pasów – przy prędkości 20 km/h nagłe hamowanie spowodowane np: wbiegnięciem dziecka na ulicę za piłką może spowodować poważne urazy. Chociaż wiem, że to truizm.

    Wybierając foteliki zawsze korzystam ze strony fotelik.info. Rok temu miałem okazję wziąć udział w 15-min szkoleniu z zakresu zapinania pasów. Do tamtego momentu wydawało mi się, że jestem w gronie 5-10% osób które prawidłowo zapinają pasy w foteliku dziecięcym. Niestety to szkolenie uświadomiło mnie, że jest coś takiego jak reguła 1-2 palcy przy napięciu pasów, czy wspomniane przez Tedi w komentarzu obowiązek zdejmowania kurtki bezpieczeństwa.

    • Właśnie o to chodzi, trzeba poszerzać wiedzę i zdobywać nowe umiejętności 🙂

  • Matko Zabawko

    Korzystają z internetu ale bezmyślnie…wiesz ile ja się nagadałam o wyborze fotelika? Jak słyszałam swoich rodziców (a młodzi są bo ledwo 40 dychy przekroczyli), że przesadzam z fotelikiem, że wybieram najdroższy, że może być używany, że to tylko na chwile…eh ludzie nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę może wyrządzić źle dobrany fotelik, źle zapięte pasy jak na tej reklamie nie wspominając o braku fotelika!

    • Tak, dobrze wiem o czym mówisz. I wiesz co, chyba tego już nie da się zmienić. Mam na myśli przekonania naszych rodziców. Często słyszę od teścia, że oni tak robili, to jest dobrze i przecież dzieci żyją. Po tym co słyszałam to myślę, że to cud, że żyją 😉

  • Ja się cieszę, że teraz dla Wiktorii udało się kupić fotelik Recaro. Wcześniej musieliśmy kupić trochę tańszy, Maxi Cosi. Też z gwiazdkami, ale jednak firma Recaro to jakoś tak moje ogromne zaufanie wzbudza. Ale najlepszy fotelik nie uchroni, jeśli jest źle zapięty albo dziecko w nim źle zabezpieczone. Niestety, mojemu mężowi jakoś to nie przeszkadza, zawsze muszę kontrolować, czy dobrze dzieci zapiął…

    • To prawda, najlepszy fotelik nie pomoże jeżeli będzie źle zamontowany. Już nie wspominając, jak ważne jest poprawne zapięcie samego dziecka. Pokaż małżonkowi filmiki z crash testów…

  • My mamy fotelik espiro delta dla 8miesieczniaka. Zamontowany przodem do kierunku jazdy. Ogólnie złości mnie temat fotelików itd. ale coraz częściej myślę, czy po pierwsze nie przełożyć fotelika tyłem do kierunku,a po drugie nie kupić innego lepszego fotelika. Nie wiem też co z 5/6letnią córką, która ma zwykły fotelik fisher price. Nie stać mnie na wymianę fotelików każdy po 1000zł i wzwyż, ale coraz częściej zastanawiam się czy nie ma lepszych zamienników naszych fotelików w dobrej cenie

    • Mam nadzieję, że po naszej ostatniej rozmowie na ig jesteś spokojniejsza 😉

      • Tak jestem i dziękuje ogromnie 🙂
        Doszłam do wniosku,że nie będę „cudowała”.
        Oba foteliki zostają. Jeśli znajdę osobę kompetentną w tym temacie poproszę o sprawdzenie, czy foteliki są odpowiednie do kanapy i odpowiednio zamontowane. W tej chwili czuję, że jest ok i że nie potrzebnie wpadłam w panikę 😉 Dziękuję :*

  • Świetny tekst, szkoda że tak mało osób zwraca uwagę na bezpieczeństwo dzieci w samochodzie ;(. Też o tym piszę, ale jakoś nie jest to nazbyt popularny temat ;), ale będę pisać dalej bo wydaje mi się ważny i ciekawy, jeśli chociaż jeden rodzić dzięki temu pomyśli to już będzie sukces.

    • Dziękuję 🙂 Osobiście, nie potrafię zrozumieć, dlaczego rodzice dbający o bezpieczeństwo przewożonego dziecka, wciąż traktowani są jak kosmici.
      Masz rację, trzeba nie zrażać się i robić swoje 😉

  • Aga z www.makeonewish.pl

    fotelik dobrany odpowiednio do dziecka, porządnie zapięte i dociagniete pasy to podstawa!!