wpid-img_20141006_170603-1024x768
4

Kluseczki z białego sera

O tym, że lubimy makarony, zapewne wiecie już z tego wpisu. Równie wielkim uwielbieniem darzymy kluski wszelkiej maści. Leniwe, białe, kopytka, śląskie, na parze, knedle, pierogi i każde inne. Często, na naszym stole pojawiają się kluseczki z białego sera. Myślę, że można je zaserwować już ponadrocznym maluchom. To kolejne zdrowe i szybkie danie. Spróbuj, a na pewno Twoja rodzina tez je polubi 😉

wpid-img_20141006_170603-1024x768
Kluseczki z białego sera

Must have

  • biały ser półtłusty -500 g
  • jajka -2 szt.
  • mąka -ok 2 szklanki
  • odrobina soli
  • miód (do polania)
  • masło (do polania)

Just do it!

Wiadomo, ser serowi nie równy. Warto poświęcić trochę czasu i przestudiować ich etykiety. Zwłaszcza, że niektóre z nich z serem niewiele mają wspólnego. Tak w skrócie napiszę, że lepiej wybrać taki, który ma opakowanie papierowe. Owszem, ma krótszy termin ważności ale to znaczy, że nie ma w składzie tyle chemii.

Przekładamy ser do naczynia i rozdrabniamy. Jajka rozbijamy i oddzielamy żółtka od białek. Do rozdrobnionego sera dodajemy mąkę i żółtka. Trzeba uważać, żeby nie przesadzić z mąką bo kluseczki zrobią się zbyt twarde. Na koniec dodajemy ubite na pianę białka i odrobinę soli. Dzięki białkowej pianie, kluseczki będą bardziej puszyste. W tak zwanym międzyczasie gotujemy też wodę na kluseczki. Wyrabiamy ciasto na jednolitą masę, która może kleić się nieco do rąk. Na blacie wysypujemy garść maki i formujemy wałeczki, które następnie kroimy pod skosem na niewielkie kawałki. Gotowe wrzucamy do gotującej się wody. W tym czasie roztapiamy masełko do polania. Jeżeli kluseczki wypłynęły na powierzchnię, to znak, że są już gotowe. Czas przełożyć je na talerz. Polewamy je wcześniej roztopionym masełkiem i…miodem, który jest genialną alternatywą dla cukru. Jest pysznie! 😉

Często, robię kluseczki z podwójnej ilości składników. Wtedy, część z nich odkładam do zamrożenia na „czarną godzinę”. Najlepsze do takiego mrożenia są pudełka plastikowe. Trzeba pamiętać, że na takim pojemniku musi być oznaczenie, że nadają się do przechowywania w niskich temperaturach.

Smacznego 🙂

 

*Przepraszam za jakość zdjęcia (nie tylko techniczną). Obiecuję poprawę 😉 Planuję podszkolić się w tym temacie i wkrótce Was zaskoczę wspaniałymi kompozycjami 😉

Przeczytaj też

  • kurcze… Ja czekam z takimi cudami na robota kuchennego, co by mi ciasto zrobił 🙂 Ale kurcze… Kusisz…:D Szkoda, że Menżu nie lubi na słodko … Ale może go przekonam, jak potem trochę pikanterii będzie 😉 Albo na niedzielę będzie 😀

    • Takie ciasto fajnie się wyrabia, nie potrzebny Ci robot Ja mam same łasuchy więc inaczej niż na słodko nie próbowałam

  • Moja mama robi podobne i w domu wszyscy się nimi zajadamy. Jak ja robiłam wyszły mi takie za bardzo rozlazłe…

    • Moje, za pierwszym razem też nie wyszły idealnie 😉 Ale spróbowałam kolejny raz i kolejny…i teraz wychodzą super 🙂