DSC_0202
2

Kotleciki drobiowe w lnianej panierce

Sporo czasu minęło od kiedy ostatnio podzieliła się sprawdzonym przeze mnie przepisem. Materiałów mi nie brakuje, za to ciągle cierpię na chroniczny niedoczas. Dziś nadrabiam, bo mam ku temu świetną okazję.

Jako jedna z uczestniczek Majówki z Rodzinką, otrzymałam kilka produktów od firmy Oleofarm. Przyznam szczerze, że do tej pory kojarzyłam ją jedynie z witaminą D w kapsułkach twist-off, które stosuję od kiedy jestem mamą. Nie miałam pojęcia, że w swojej ofercie mają też zdrową żywność. W „wyprawce” znalazłam m. in. sok z aronii, sok z owoców granatu, olej lniany i to czego najbardziej byłam ciekawa, czyli bułkę tartą z lnem mielonym.

Właśnie od tego ostatniego produktu rozpoczęłam swoje testowanie. Ani chwili nie zastanawiałam się, do przygotowania jakiego dania miałabym go użyć. Ostatnio, w naszym domu hitem są kotleciki drobiowe z  ciągnącym się żółtym serem. Mam nadzieję, że chociaż trochę narobię Ci smaku. 😉

A oto przepis…

Składniki:

-jedna podwójna pierś z kurczaka,

-kostka sera żółtego (takiego jak lubisz),

-dwie łyżki mąki,

-dwie łyżki bułki tartej z lnem mielonym,

-jedno jajko,

-sól i pieprz,

-zioła prowansalskie (lub takie jak lubisz ;))

Do dzieła!

Pierś z kurczaka myjemy i kroimy na niewielkie kawałki. Generalnie, im mniejsze tym lepiej, jednak na tyle duże, by nie wyszła z tego papka. Ser żółty z kolei ścieramy na grubej tarce i dosypujemy do kurczaka. Uwaga! Teraz będzie najtrudniejsza część przepisu. Do tego dodajemy pozostałe składniki 😉 i wszystko razem dokładnie mieszamy.

Na talerz bądź miseczkę, zależy co tam mamy pod ręką, wysypujemy bułkę tartą. Z naszego miksu formujemy kotleciki na wzór dobrze znanych „mielońców”. Dokładnie tak samo też obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju. Pamiętajcie tylko, że kurczak nie wymaga długiej obróbki termicznej. Kura wysuszona na wiór, nawet w diamentowej panierce nie będzie smaczna.

Najbardziej lubię połączenie kotlecików z ziemniaczanym puree i surówką ze świeżej marchewki.

A panierka? Rewelacja! Sprawdźcie sami! 😉 Na zachętę mam kilka zdjęć żywcem wyjętych z naszego niedzielnego obiadu.

Życzę smacznego! 🙂

kotleciki drobiowe

DSC_0215

DSC_0221

DSC_0227

DSC_0230

Przeczytaj też