_DSC0936
19

Krowa do zadań specjalnych czyli inhalator tłokowy Care Life w akcji

Wygląda na to, że lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa bo dopieszcza nas piękną słoneczną pogodą. Gdyby nie poranne spacery do przedszkola, pewnie nie zauważyłabym, że jesień zbliża się wielkimi krokami. Przydymione słońce, jesienne podmuchy wiatru i czerwieniące się winobluszcze -tego nie da się przegapić. Niestety jest coś jeszcze co zwiastuje nadejście jesieni, coś mało przyjemnego.

Tak, mam na myśli przeziębienia i inne tego typu atrakcje. W tym roku jesteśmy na to narażeni o tyle bardziej, że Synuś właśnie zadebiutował jako przedszkolak. Rzecz jasna, byliśmy świadomi ryzyka i pracowaliśmy nad Jego odpornością. Nie mniej jednak, zawsze w pogotowiu mam zestaw ratunkowy, na czele którego dumnie stoi „Krowa do zadań specjalnych”.

Inhalator tłokowy kompresorowy Care Life Happy Moo-Cow wspiera nas w trudnych chwilach już niemal rok, mogę więc powiedzieć co nieco na jego temat. Wiem, że urządzenia tego typu w ostatnim czasie cieszą się sporym powodzeniem, bo mój research bije rekordy wyświetleń. W tamtym poście napisałam o tym, czym kierowałam się wybierając inhalator i dlaczego zdecydowałam się właśnie na „Krowę”. Dziś przyszedł czas na podsumowanie jej rocznej współpracy z nami. Na początek proponuję małą powtórkę.

Czym jest inhalator?

Najprościej ujmując, to urządzenie zmieniające płynny lek w chłodną mgiełkę, która wdychana dociera do najniższych partii układu oddechowego. Taki sposób aplikacji to bardziej efektowne leczenie i szybszy powrót do zdrowia.

Dla kogo?

To idealne wsparcie dla astmatyków i alergików, ale również świetnie sprawdza się w leczeniu kataru i kaszlu. Nie od dziś wiadomo, że zaaplikowanie leku małemu dziecku to mission prawie impossible, dlatego docenią go głównie rodzice.

Care Life Happy Moo-Cow – mój wybór

Cóż, urzekła mnie ta „Krowa”. 🙂 Wyobraźcie sobie to pełne zachwytu szczypiorkowe „ooOOOOOooo” za każdym razem kiedy wyjmuję ją z szafki. Śmiało powiem, że to właśnie ten krowi design sprawia, że Maluchy tak chętnie poddają się inhalacji.

Oczywiście, wygląd nie był głównym kryterium wyboru, pomógł mi jedynie podjąć decyzję. Ważniejsze były parametry techniczne.

  • Najistotniejsze jest to, żeby lek został rozbity na jak najmniejsze cząsteczki. Zbyt duże osiadają już w okolicach nosa czy gardła. Dlatego, trzeba zwrócić uwagę na parametr MMAD (średnia wielkość cząsteczek). Generalnie, im mniejsza wartość, tym lepiej ale zadowalająca będzie tylko średnia poniżej 5 μm.
  • Utrzymać kilkulatka w jednym miejscu przez dłuższy czas nie jest łatwą sprawą. Ważne jest zatem, żeby nebulizator rozpylał dawkę leku w jak najkrótszym czasie.Wydajność inhalatora określa się podając ilość leku, jaka jest rozbijana w ciągu jednej minuty (ml/min).  Można brać pod uwagę urządzenie, które radzi sobie z tym z prędkością minimum 0.28-0,29 ml/min.
  • Mam mieszane uczucia w stosunku do urządzeń, które mają ograniczony czas pracy (np. 30 min pracy/30 min odpoczynku). Oczywiście, inhalacja jednego dziecka nie trwa aż pół godziny (w naszym przypadku). Ale jest nas czworo…Gdybyśmy chcieli inhalować się jedno po drugim…mógłby być problem. To stanowczo nie dla nas. Według mnie lepiej zabezpieczyć się i nabyć inhalator, który ma możliwość pracy ciągłej.
  • Można też zasugerować się poziomem hałasu. Jest niemały ale zdaje się nie przeszkadzać najmniejszym użytkownikom. Wręcz przeciwnie, ten brzęczący, głośny dźwięk potrafi uśpić niemowlę 😉 Większość urządzeń wydobywa z siebie ok 50-55 dB.

 Parametry techniczne Happy Moo-Cow

MMAD 4 µm
Rozmiar cząsteczek 0,5-10 µm
Średnia wydajność inhalacji 0,29 ml/min
Pojemność pojemnika na lekarstwo 5 ml
Poziom hałasu 55 dB
Wymiary 175 x 120 x 180 mm
Waga 1,6 kg

Zestaw zawiera

  • Kompresor
  • Nebulizator
  • Przewód powietrzny
  • Inhalator doustny
  • Inhalator smoczkowy
  • Maska dla dzieci (maskę dla dorosłych można dokupić)
  • 5 sztuk filtrów
  • Instrukcja po polsku

Koszt: ok 120 zł (Allegro)

Przyjazna Krówka

Świetnie wygląda i spełnia wymagania techniczne, to już wiadomo. Jak wobec tego sprawuje się w użyciu? Rewelacyjnie! Jej obsługa jest totalnie intuicyjna. Kompresor sterowany jest tylko jednym podświetlanym guziczkiem, posiada praktyczny uchwyt do przenoszenia (z tyłu) i drugi (na uchu) do zahaczenia nebulizatora. Elementy świetnie do siebie pasują, przez co łatwo się je składa…jak klocki Lego. 😉 Nie ma najmniejszego problemu z utrzymaniem ich w czystości. Dzięki temu, że wykonane zostały z materiałów wysokiej jakości, można myć je nawet w zmywarce.

Podsumowując, Moo-Cow rozjaśnia nam trudne chwile przeziębienia i nie zamieniłabym ją na nic innego. To nasz strzał w dziesiątkę! Oto dowód 😉

inhalator

Care Life Moo-Cow

Care Life Moo-Cow

Care Life Moo-Cow

Care Life Moo-Cow

Care Life Moo-Cow

Care Life Moo-Cow

Jeżeli mój post był dla Ciebie przydatny, zostaw komentarz 😉

Przeczytaj też

  • Początkowo używałam inhalatora pożyczonego z przychodni. Szybko zauważyłam, że to dobry sposób nawet na zwykły katar (wtedy inhalacje z soli fizjologicznej) i kupiłam właśnie krówkę. jest bardzo szybka i dobra a niestety synek ma jakieś skłonności do alergii, katary lubią mu schodzić do płuc i w ogóle czasami łapie poalergiczne infekcje. Krówka dożo nam pomaga.

    • Świetnie, że i u Was się spisuje 🙂 Też zaczynałam od pożyczonego inhalatora ale swoje urządzenie jednak daje swobodę.

  • Sabina

    Inhalator świetny wynalazek! Mój mały podobnie reaguje na niego 🙂 a jeszcze pół roku temu był krzyk na sam widok.

  • Matko Zabawko

    Jak zobaczyłam krowke to pomyślałam, że to jakaś lampka nocna. Dobrze się maskuje ten inhalator 😀

    • Faktycznie na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać, że to inhalator 😀

  • A powiesznmi, czy jest różnica między nebulizatorem a inhalatorem? My mamy lidlowy. Bardzo lubię ☺

    • Myślę, że te nazwy po prostu używane są zamiennie. Z tego co kojarzę, nebulizatorem stricte jest pojemniczek na lek. Nie dam sobie jednak ręki uciąć za moją teorię. Może ktoś ewentualnie wyprowadzi mnie z błędu 😉

  • Nebulizator -bardzo pożyteczna sprawa. Kiedy mamy własny można szybko zareagować i uniknąć często wizyty u lekarza. U nas sprawdzały się inhalacje przy wyłączonym telewizorze wtedy dziecku czas szybciej leciał. Na szczęście czasy częstych infekcji mamy juz za sobą

    • To fakt, kiedy jesteśmy tylko przeziębieni nie zawracamy głowy lekarzowi tylko wyjmujemy nasz zestaw ratunkowy 😉
      Szczerze mówiąc to jestem w szoku, że po trzech tygodniach przedszkola Synka jeszcze nie dopadło żadne choróbsko 😀

  • Świetny inhalator 🙂 Wyślę link kuzynce, bo jej dziecko się ciągle choruje i lekarka zaleciła zakup dobrego inhalatora.

    • Polecam jak najbardziej. Kuzynka będzie miała z niego nie mały pożytek 🙂

  • Klaudia Kowalczyk

    Słodki i nieodstraszający wyglądem inhalator, z pewnością pomoże maluchom

  • Fonka

    byłabym wdzięczna za info jak często trzeba wymieniać filtr (i czy można je bez problemu nabyć, np. na allegro?) – właśnie podejmuję decyzję odnośnie nebulizatora 🙂

    • Odkąd mam inhalator jeszcze go nie wymieniałam. Mogę sprawdzić w instrukcji ale w tej chwili nie mam do niej dostępu. Musiałabyś wstrzymać się do wieczora.

  • Wizualnie widzę różnicę jedynie w nebulizatorze (zbiorniczku na lek). Nie mam pojęcia czy są to te same urządzenia występujące jedynie pod inną nazwą. Może warto poszperać w internecie bo różnica w cenie jest dosyć znaczna.

  • Marta

    A ja mam mały problem z tym inhalatorem 🙁 inhalowalam wcześniej moja 3-miesiecxna córeczkę samą solą fizjologiczna i było wszystko dobrze. Sprawdził się rewelacyjnie i moja Basia szybko wyszła z choroby. Natomiast niedawno inhalował się mój maz. Wlałam sól fizjologiczna i kilka kropel olejku do inhalacji i od tej pory inhalator już nie działa jak powinien. Nie tworzy sie para. Tak jakby zapchal się ten element który przetwarza plyn w parę. Czy to jest możliwe? Jak mogłabym to wyczyscic? Ja niestety nie miałam w opakowaniu żadnej instrukcji (kupowalam na allegro) i być może coś źle zrobiła.. Będę wdzięczna za pomoc 🙂

    • Nigdy nie próbowałam inhalacji z olejkami, więc nie mam doświadczenie. W każdym razie, płyn zmieniany jest w mgiełkę na poziomie nebulizatora. Nie wiem co tam mogłoby się zapchać. Może proszę spróbować wyczyścić wszystkie części, sprawdzić czy wężyk się nie zapchał, wymienić filtr jeżeli tego wymaga i sprawdzić jeszcze raz. Jeżeli to nie pomoże, sugeruję zgłosić reklamacją, o ile oczywiście inhalator jeszcze nie stracił gwarancji.