IMG_0182
7

Laktacyjny sprzymierzeńca

Przeglądając rodzicielskie fora internetowe, często spotykałam się z pytaniem, kiedy jest odpowiednia pora na zakup laktatora. Oczywiście, zdania są podzielone. Część mam uważa, że nie warto spieszyć się z tym zakupem. Inne z kolei radzą, żeby zaopatrzyć się w taki sprzęt jeszcze przed porodem. Kto ma rację?

Jestem osobą, która lubi być przygotowana na wszelkie możliwości i zwykle wychodzę z założenia, że sama zrobię lepiej. Możecie współczuć mojemu mężowi 😛 Dlatego nie mogłam pozostawić przypadkowi tak ważnej kwestii jak wybór laktatora. Taaak…i to był totalny niewypał 😀 Ale nadal uważam, że warto wcześniej zainteresować się tym tematem. Nigdy nie wiadomo co czeka świeżo upieczoną mamę w pierwszych godzinach życia jej maleństwa, a niektóre sytuacje wymagają natychmiastowego działania.

„Kiedy laktator jest potrzebny? Sytuacje, w których trzeba odciągać pokarm” – mjakmama24.pl

Zalety posiadania laktatora poznałam, gdy Synuś miał trzy tygodnie. Dopadło mnie wredne zapalenie piersi. Okropny ból i 40 stopni gorączki… Od tamtej pory, odciągacz pokarmu stał się moim laktacyjnym sprzymierzeńcem. Oczywiście nie ten, który kupiłam jeszcze w ciąży 😉 Odrobiłam lekcje i wybrałam laktator idealny, który nie miał sobie równych. Celowo użyłam słowa „miał”…

Dzięki uprzejmości firmy Nuk, w ostatnim czasie miałam prawdziwą przyjemność testować ręczny odciągacz pokarmu Nuk Jolie. Mój „ideał” został zdetronizowany. Odciąganie pokarmu stało się jeszcze łatwiejsze.

ptaszek1Zacznę od tego, że do obsługi Jolie wystarczy jedna ręka. W tym czasie, drugą można przeglądać fejsbuka w telefonie 😉 Laktator dobrze leży w dłoni, a jego wyprofilowana rączka ładnie układa się pod palcami.

ptaszek1Równie mocno, zachwyciła mnie miękka silikonowa nakładka z wypustkami. Świetnie przylega do piersi, masuje ją i stymuluje wypływ pokarmu. Tak zapewnia producent…Z wypływem raczej nigdy nie miałam problemu 😉 ale z tym masażem to prawdziwa prawda.

ptaszek1Nuk zadbał też o to, żeby mycie odciągacza nie sprawiało większych trudności. Rozłożyłam go i złożyła w kilka chwil bez zaglądania w instrukcję obsługi. W dodatku, jego elementy nie mają zbyt wielu trudno dostępnych miejsc. To bardzo ważne.

ptaszek1Do zestawu dołączono podstawkę, która utrzymuje postawiony laktator w pionie. Jednak sam jest na tyle stabilny, że nawet pusty nie przewraca się. Wcześniej był to dla mnie problem…podstawka zawsze musiała się gdzieś zawieruszyć.

ptaszek1Koniecznie powinnam zwrócić uwagę też na jakość wykonania. Elementy odciągacza sprawiają wrażenie solidnych, po wyparzeniu nadal wyglądają jak nowe. Oczywiście, do produkcji wykorzystano materiały wolne od szkodliwego BPA.

ptaszek1Wśród akcesoriów znalazła się też zakrętka na butelkę. Nie trzeba kupować specjalnego pojemnika do przechowywania pokarmu. Zakręcamy butlę z odciągniętym mleczkiem i wstawiamy prosto do lodówki. Nie ma cudowania z przelewaniem.

ptaszek1Często spotykam się z opinią, że lepsze są laktatory elektryczne. Pewnie tak, jednak trzeba liczyć się z tym, że robią sporo hałasu. Z Jolie tego problemu nie ma. Można ściągać mleczko nawet przy śpiącym dziecku.

ptaszek1Poza tym, Jolie po prostu prezentuje się świetnie. Delikatny kwiatowy wzór i minimalistyczna kolorystyka sprawiają, że korzystanie z niego jest jeszcze bardziej przyjemne. Wyjątkowo cieszy oko <3

120px-KrzyżykJedyne do czego mogę się przyczepić to smoczek, który byłby świetnym dopełnieniem. Jednak przeglądając internety, trafiłam na prezentowe zestawy z butelką w dobrej cenie;)

Reasumując, jak widać powyżej, jedyną jego wadę zamieniłam w pozytyw 😀 Zdecydowanie jest to sprzęt wart swojej ceny. Teraz używam tylko mojego „nuka” <3

 

P. s. Zbliżają się Święta…myślę, że może to być świetny prezent dla przyszłej mamy 😉

laktator

laktator

laktator

laktator

laktator

laktator

laktator

laktator

laktator
www.mamabebe.pl

 

*Post powstał w ramach współpracy z marką Nuk.

Przeczytaj też

  • Ja miałam przy A. tome tipe i więcej bym go nie kupiła nie poleciła przy W. miałam Avent ten nowszy model i był rewelacyjny. Nuk płyn do mycia tez używałam.

    • A ten TT to czym Ci podpadl? Wiele osob chwali go. Najwazniejsze to trafic na swoj „ideal” 😉

      • nie zasysał piersi i był nieszczelny , nie funkcjonował tak jak powinien

    • Magdalena

      Moja siostra miała ten klasyczny ręczny z aventu od razu z pojemnikami i była z niego zadowolona. W sumie wygodna sprawa, bo nie trzeba się bawić w przelewanie pokarmu tylko od razu nakłada się smoczek i mamy butelkę do karmienia. Ps. Pomysł na prezent uważam że jest świetny, sama dokładnie tak zrobiłam 😉 Pozdrawiam.

  • Ja na początku miałam ręczny Tommee Tippee, wyrabiałam mięśnie, ale potem kupiłam silniczek do elektrycznej Medeli, pozostałe części kupiłam nowe i pomijając fakt, że warczy 😉 to używałam raz jednego, raz drugiego, zależnie od możliwości 🙂

  • Cyganeczka

    Kupiłam i korzystam z Nuk Jolie 🙂 ładny, lekki, prosty w obsłudze. Składa się z niewielu dosyć dużych części, które łatwo umyć(można myć w zmywarce) i złożyć z powrotem.w moim przypadku odciąganie pokarmu jedną ręką się nie sprawdziło. ładnie zasysa pierś. dwuetapowa regulacja siły ssania. co do wypustek masujących…nie odczułam różnicy, ale podobnie bylo w przypadku laktatora ręcznego z Aventa, którego używalam poprzednio (tutaj denerwowal mnie taki mały gumowy okrągły element pomagający wytworzyć podciśnienie, który łatwo się wyrabiał i wylatywal – konieczne bylo każdorazowe rozkręcanie laktatora).
    Podsumowując: zadowolona 🙂