Koło
9

Gdzie wózek nie może tam Lionelo TIM pomoże

Przychodzi taki moment w życiu dziecka, kiedy na wszystko ma jedną odpowiedź: NIE! To, co wcześniej lubiło lub chociaż akceptowało nagle staje się problemem nie do przeskoczenia. Niektórzy nazywają to buntem dwulatka, jednak śmiem twierdzić, że zdarza się to też roczniakom, a nawet trzylatkom.

Taki wózek na przykład. Jeszcze „wczoraj” poruszanie się nim sprawiało przyjemność, teraz na samo wspomnienie słyszysz „Ja sama/sam!”. Oczywiście trzeba dopingować dziecko w nauce samodzielności i nie trzymać go pod kloszem, to inwestycja w jego przyszłość. Są jednak takie sytuacje, że naprawdę trzeba szybko gdzieś się przemieścić, ograniczyć swobodę dziecka dla jego bezpieczeństwa lub po prostu wspomóc je kiedy wędrówka okaże się zbyt męcząca. Co wtedy zrobić?

Właśnie znaleźliśmy na to receptę, a jest nim trójkołowy rowerek spacerowy Lionelo TIM. Spacery, czy nawet wszelkie wyjścia z domu znów stały się przyjemnością. W końcu przestaliśmy też być atrakcją w miejscach publicznych (if you know what I mean ;)) bo Córeczka chętnie wskakuje na swój pojazd. Zresztą, zdjęcia mówią same za siebie. 🙂

Rowerek

 

Rowerek podbił również moje serce. Przede wszystkim, dzięki rączce połączonej z kierownicą mam pełną kontrolę nad torem jazdy. Nie muszę drżeć, że mi dzieć zaraz pod jakieś auto wjedzie. Do tego jej piankowe pokrycie sprawia, że prowadzenie pojazdu jest komfortowe.

Rączka

Tył

 

Ogromnym hitem jest dla mnie daszek rowerka. Każdy rodzic wie, że jest to element niezbędny, zwłaszcza w upalne lato. Ten, w który został wyposażony nasz trójkołowiec po rozłożeniu potrafi zakryć niemal całe dziecko. Jednocześnie okienko umiejscowione w szczycie daszka umożliwia mi obserwację malucha. Pomyślano również o wentylacji. Wzdłuż całego tylnego panelu poprowadzony został zamek błyskawiczny, który kryje przewiewną siateczkę. Do tego posiada funkcję dwustopniowej regulacji. Z tyłu, w zasięgu rąk, ulokowana została praktyczna, zamykana kieszonka.

Budka

Okienko

Zamek

Siateczka

Siateczka

Budka

Budka

Kieszonka

 

Pozostając w temacie bezpieczeństwa. Lionelo TIM został wyposażony zarówno w trzypunktowe pasy bezpieczeństwa z możliwością regulacji (długość i wysokość), jak i wygodny, pokryty pianką, otwierany pałąk. Oba rozwiązania niezbyt chętnie poddają się małym rączkom, dlatego mogę być spokojna o to, że maluch nie opuści rowerka bez mojej wiedzy.

Pasy

Pasy

Siedzisko

Pałąk 3

Pałąk

Pałąk

 

O rowerku piszę w kontekście naszej Dwulatki, jednak jest to pojazd, z którego mogą korzystać zarówno młodsze (siedzące już) jak i starsze dzieci (do 25 kg). Dla nóżek nie dosięgających jeszcze do podnóżka, a tym bardziej do pedałów, przewidziane zostały podpórki (niestety zapomniałam zabrać, żeby sfotografować :(). To samo dotyczy siedziska, które również można dostosować do potrzeb maluszków poprzez dwustopniową regulację i możliwość jego montażu przodem do opiekuna. Także jestem przygotowana w razie, gdyby na świecie pojawił się kolejny Szczypiorek. 😉

Podnóżek

Regulacja

 

Lionelo TIM nie jest zwykłym rowerkiem. Dzięki temu, że zastosowano w nim dętkowe, pompowane koła o średnicy 10″ jest prawdziwym czołgiem. Mieszkamy na wsi, gdzie łąki i boczne, wyboiste drogi to nie rzadkość, ale dla trójkołowca nie stanowią one problemu. Dodatkową zaletą przedniego koła jest sprzęgło, które sprawia, że wraz z jego kręceniem, pedały zostają w miejscu. Dzięki temu mam pewność, że Córeczka nie zrobi sobie krzywdy jeżeli zamiast trzymać stópki na podnóżku przesunie je nieco dalej. Pozostając przy kołach, zostały one wyposażone w efektowne felgi i nadkola w kolorze chrom (plastikowe).

Koło

Chrom

 

Kiedy po raz pierwszy fizycznie zetknęłam się z tym rowerkiem, test jakiemu poddałam go na wstępie to sprawdzian wywrotności. Niestety mam nieciekawe doświadczenia z jedną niskobudżetową, aczkolwiek bardzo popularną wersją trójkołowca. Powiem tylko, że ucierpiała buzia naszego Przedszkolaka, miał wtedy jakieś 1,5 roku. Na szczęście, tylna oś Lionelo TIM ma duży rozstaw, co sprawia, że rowerek jest stabilny, a tym samym bezpieczny.

Lionelo Tim

 

Dzięki kilku rozwiązaniom, nasz trójkołowiec bardzo zyskał na funkcjonalności i atrakcyjności. Pierwszy z nich to praktyczny i pojemny kosz. Jest dla mnie sporym ułatwieniem, ponieważ Szczypiorki zawsze wychodzą z domu z przynajmniej jedną zabawką. Jak łatwo się domyślić, na spacerze szybko przestają być atrakcyjne, więc wcześniej lądowały w mojej torebce. Latem również nieodłącznym elementem naszych wędrówek jest butelka z wodą. Teraz już ma swoje miejsce w uchwycie przyczepionym do kierownicy, Córcia zawsze ma do niej łatwy dostęp. Tak jak i do dzwonka, z którego bardzo chętnie korzysta obwieszczając wszystkim sąsiadom, że właśnie pomyka swoją nową furą. 🙂

Kosz

Uchwyt

Kierownica

Dzwonek

 

Nie wszystko od początku było jednak takie piękne. Sporo trudności sprawiło nam złożenie rowerka. Instrukcja obsługi, mimo, że obrazkowa, nie była dla nas zbyt jasna. Niemniej, wspólnymi siłami udało nam się poskładać wszystko w całość, czego efekt właśnie można oglądać na zdjęciach i filmie.

www.lionelo.com

 

Jeżeli moja recenzję okazała się dla Ciebie przydatna, zostaw po sobie ślad w postaci polubienia, komentarza lub udostępnienia.

Przeczytaj też

  • Wow, świetna sprawa! Szkoda, że nie wiedziałam o takim wózku, gdy byliśmy na etapie spacerówki! Świetnie by się sprawdził na naszym terenie!

    • O tak, w trudnym terenie radzi sobie świetnie 🙂 Wiesz, nic straconego 😉

  • Rewelacja!

  • ale pojazd!

  • Monika

    Chciałabym zapytać jaka jest wysokość rączki tego rowerka? Planuję kupić ten model synkowi i obawiam się, że może mieć zbyt nisko rączkę co utrudni prowadzenie rowerka mężowi..

    • Rączka jest na wysokości metra (zmierzyłam). Ja mam 176 cm wzrostu, mąż ma 182 i żadne z nas nie narzeka 😉

  • awerin

    Właśnie skończyłem składanie tego pojazdu i powiem tyle- instrukcja kompletnie do niczego, bardzo pomocne okazały sie Wasze fotki. I za to piekne dzięki. A tak przy okazji, czy w Waszym rowerku oś tylna jest też taka krótka, źe nie wystaje powyżej nakretek ? Mam obawy czy w przyszłosci kółka nie bedą odpadać. Myślałem nawet o tym aby samemu dorobić dłuższą oś ale nie wiem czy warto?

    • To prawda, instrukcja zdecydowanie jest do poprawki, wspominałam o tym w poście. Cieszę się, że zdjęcia pomogły 🙂
      W sprawie osi tylnej skonsultowałam się z mężem. Stwierdził, że są tam nakrętki z systemem zapobiegającym odkręcaniu, więc po dociągnięciu nie powinno być problemu.