DSC06190
2

Maj, Kraków i My

Kiedy usiadłam przy komputerze z zamiarem napisania postu, przypomniał mi się tekst pewnej piosenki. Pani Beatka z Bajmu śpiewała „Pojawiam się i znikam, i znikam…”. Dokładnie tak można zdefiniować moje publikowanie postów na blogu. Cóż, z systematycznością nigdy nie było mi po drodze, a teraz w ogóle chyba wczasy sobie zrobiła.

A tak poważnie, jest coś co zaprząta niemal wszystkie moje myśli i czym zajmuję się w wolnych chwilach. To coś dla mnie bardzo ważnego i z czym wiążę ogromne nadzieje. Jeszcze chwilkę potrzymam to w tajemnicy…chociaż trudno mi to przychodzi. 😉 Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i wkrótce będę mogła podzielić się z Wami dobrą nowiną.

Tymczasem, chciałabym zabrać Was we wspólną podróż do przeszłości. Pomyślałam sobie, że może chcielibyście nas poznać nieco bliżej. Nadchodzący długi majowy weekend jest świetną ku temu okazją.

Dokładnie 6 lat temu (ależ ten czas leci) byliśmy z Szanownym Małżonkiem na pierwszej wspólnej wycieczce. Tacy młodzi, niepewni i zakochani…ahhh! Oglądam zdjęcia i wszystko wydaje się takie odległe i nierzeczywiste.

Pewnie nikogo nie zdziwi fakt, że spędziliśmy ten dzień w Krakowie, który bliski nam jest właściwie od zawsze. Mamy mnóstwo miłych wspomnień związanych właśnie z tym miastem i wracamy tam z przyjemnością. Następny wypad 18 maja. 😉

Wróćmy więc do 2009 roku, którego pierwsze minuty, były również pierwszymi minutami naszego związku. Później, wszystko działo się już bardzo szybko, bardzo intensywnie…ciągle było mi Jego mało. <3 Maj był dla nas przełomowy, a zaczął się tak…

DSC00094

DSC00037

DSC06155

DSC00020

Tym razem to tyle uzewnętrzniania się…łatwo nie było. 😉

Życzę Wam miłego majowego weekendu! 🙂

Przeczytaj też

  • Ocho a niedługo piknik lotniczy i znowu podróż do Krakowa 😀