źródło: www.przedszkole34.tvtom.pl
0

Dzieci kontra imprezy plenerowe

W wakacje, właściwie co weekend odbywają się festyny, koncerty czy innego rodzaju imprezy plenerowe. Super, prawda? Wychodzimy z domu, spotykamy się z ludźmi, czasami nawet i z Kulturą (przez duże K) 😉 Dla dzieci to również ciekawa rozrywka. Który maluch nie lubi poszaleć na karuzelach albo poskakać w dmuchanym zamku? Jednak szczególnym powodzeniem cieszą się imprezy, których program przewiduje pokaz sztucznych ogni.

Właśnie wczoraj, w mojej okolicy odbyła się taka impreza. Jako starsza siostra (nastolatki) miałam pełnić jedynie funkcję szofera 😉 Ale spontanicznie udało mi się namówić Małżonka żeby mi towarzyszył. Nasze Dzieciaczki już od dłuższego czasu słodko sobie spały kiedy po 22 wyszliśmy z domu.

Na miejscu…mnóstwo dzieci! Nawet były takie poniżej roku. Okazało się, że jest godzinny poślizg w programie (jak zwykle…) i pokaz sztucznych ogni też się opóźni. Większość z tych maluchów nie wyglądała na zachwycone. Jedno spało zwisając z ramienia taty, inne ze zmęczenia ledwo stało na nogach. Nie wiadomo, komu bardziej zależało na fajerwerkach, dzieciom czy rodzicom…:/ Normalnie się we mnie zagotowało!

Ale gdyby tego było mało, to poraziła mnie bezmyślność niektórych rodziców w jeszcze jednej kwestii. Przypuszczam że wszyscy chcieli dobrze… Był pokaz teatru ognia. Najlepsza widoczność była na górce obok sceny i tam właśnie rodzice prowadzili swoje pociechy. Tylko żaden z nich nie zauważył, że dziecko stoi metr od ogromnego głośnika z którego ryczy muzyka.

Drodzy Rodzice! Czy naprawdę warto tak męczyć dziecko?

Przeczytaj też