DSC06698
2

Maskara Rimmel Wonder’Full. Recenzja #2

Pierwsza maskara powstała już 100 lat temu! Chwała człowiekowi, który ją wymyślił! Trudno uwierzyć, że to mężczyzna 😉 Prawdopodobnie, nie spodziewał się, że jego wynalazek stanie się podstawowym i obowiązkowym elementem kosmetyczki każdej kobiety 🙂

Ja -Recenzentka

Kilka dni temu zostałam recenzentką marki Rimmel. Szczerze mówiąc, chyba nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy. No może poza lakierami do paznokci. Od dłuższego czasu mam, a raczej miałam;), swojego faworyta wśród maskar.

Od producenta

Za pośrednictwem kuriera, dotarł do mnie Pakiet Recenzentki Rimmel Wonder’Full.  W gustownej paczuszce imitującej kopertówkę, znalazłam dwie maskary i instrukcje. Druga sztuka miała trafić do drugiej, wybranej przez mnie osoby. Tak też się stało 🙂

rimmel wonder'full

IMG_9716

OILśniło mnie

Kiedy po raz pierwszy maskara trafiła do mojej dłoni, zachwycił mnie jej kształt i miedziany kolor. Wygląda bardzo…ekskluzywnie 😉 Buteleczka jest lekko skręcona i dosyć duża, dlatego świetnie leży w dłoni. Dzięki szczelnemu zamknięciu możemy być pewne, że tusz nie wyleje się…na przykład w torebce, brudząc smartfona 😮

IMG_9697

IMG_9706

Podobno, najważniejsza w tuszu jest szczoteczka. To od niej zależy, jaki efekt uzyskamy.
Jeżeli poszukujesz maskary, która w subtelny sposób podkreśli Twoje spojrzenie, to Rimmel Wonder’Full jest dla Ciebie idealna. Elastyczna sylikonowa szczoteczka precyzyjnie otula tuszem każdą rzęsę z osobna. Nie ma mowy o grudkach i poklejonych kępkach włosków.
Z kolei kobiety, które lubią mieć gęste „firanki”, mogą nie być usatysfakcjonowane. Być może nałożenie kilku warstw dałoby zadowalające rezultaty. Jednak ja nie próbowałam, bo…
Mam nową ulubioną maskarę 🙂 Jako mama dwójki Maluchów, czas spędzony przed lustrem muszę ograniczyć do minimum. Kilka szybkich pociągnięć szczoteczką musi wystarczyć. Ta szczoteczka radzi sobie doskonale. Sprawnie rozprowadza tusz po moich niezbyt długich rzęsach. Lekki makijaż dzienny to jej specjalność.

IMG_9707

DSC06707

Przysłowiową wisienką na torcie jest coś, co nazywane jest płynnym złotem Maroka czyli…olejek arganowy.  Więcej na jego temat pisałam w poprzedniej części recenzji, o tu [KLIK]. To on sprawia, że tusz niemal natychmiast przywiera do rzęs i ich nie skleja. Ma lekką konsystencję, nie obciąża rzęs i nie brudzi powiek. Przetestowałam go nawet w ekstremalnych warunkach. Trzydziestostopniowy upał i dwoje Dzieci…A wieczorem, nadal był na swoim miejscu 😉 Mało tego. Po kilku dniach używania Wonder’Full’a zauważyłam wyraźną poprawę kondycji moich rzęs 🙂

DSC06683

DSC06698

 

Niewątpliwie maskara Rimmel Wonder’Full to kosmetyk godny uwagi…i mojego polecenia 😉

rimmel

*Post powstał w ramach współpracy z marką Rimmel.

Przeczytaj też

  • super! tez jestem jej ciekawa ale w USA jescze jej nie widzialam

    pozdrawiam

    http://villemo20.blogspot.com/

    • Szczypiorki

      Do dziennego, delikatnego makijażu jest idealna! Polecam 🙂