19

Mieszkaniowa szkoła przetrwania

Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Weźmy na przykład takie 22 m2. Jeden powie, że to strasznie mało, inny zaś, że nie można narzekać. Sama mam mieszane uczucia, staram się nie kręcić nosem ale wciąż mam nadzieję na zmiany.
Dlaczego akurat 22 m2?

Dokładnie taką powierzchnię ma pokój w którym mieszkamy od pięciu lat. W tym czasie, mój punkt widzenia jego względem zmienił się diametralnie. Kiedy wprowadziliśmy się jako nowożeńcy, miejsca mieliśmy aż nadto. Aktualnie każdego dnia walczę o choć skrawek czystej podłogi.

Dla zobrazowania sytuacji zaznaczę, że nasze 22 mspełniają funkcję nie tylko naszej sypialni ale jest też pokojem dzieci, salonem, jadalnią i garderobą. Domyślasz się pewnie, że pomieszczenie czteroosobowej rodziny z całym inwentarzem na takiej powierzchni nie jest łatwe. Zapewniam jednak, że też nie jest to niemożliwe i radzę sobie nawet bez specjalisty od aranżacji wnętrz (http://www.ardeko.pl/). Oto kilka moich patentów…

Nie mam litości dla „przydasiów”

Nie wiesz co to takiego? „Przydasiami” pieszczotliwie nazywamy rzeczy, które powinny trafić do kosza, a jednak zalegają w szafkach bo…kiedyś się przydadzą. 😉 Z tym problemem radzę sobie korzystając z porad nikogo innego jak Perfekcyjnej Małgorzaty. Tu świetnie sprawdza się zasad „3P”, zgodnie z którą w domu trzymam jedynie rzeczy piękne, praktyczne i pamiątkowe, a wszystkich innych bez żalu (jasne :D) pozbywam się.

Pojemne meble

Jakiś czas temu wspominałam już o naszej dumie czyli regale-kracie, który sami stworzyliśmy. Przede wszystkim miał dzielić przestrzeń, a okazał się niesamowicie pojemnym meblem. Idealnie nadaje się do przechowywania książek, którym mamy naprawdę mnóstwo.

Wielofunkcyjne meble

W naszym M1 tę zaszczytną rolę spełnia nowo nabyta sofa. Marzę o wielkim łożu z pięknym zagłówkiem ale wierzę, że jeszcze będzie mi dane sypiać w takowym. Tymczasem, zadowalam się sofą z funkcją spania. Kiedy trzeba służy naszym gościom do siedzenia, a każdego wieczora zmienia się w całkiem wygodne i duże (150 cm) miejsce do nocnego wypoczynku.

Myślisz, że mogłabym zrobić coś jeszcze dla efektywnego utrzymywania porządku? Wszelkie rady i wskazówki są mile widziane, a nawet pożądane. 😉

Przeczytaj też

  • KasiaGosposia

    Powiem szczerze – podziwiam! Macie jakąś szansę na zmianę mieszkania na większe?

    • Mamy działkę 🙂 Chcielibyśmy wybudować dom…może za kilka lat 😉

      • KasiaGosposia

        Jak macie taką możliwość, to super :).

  • A ja narzekam na moje 60 m ze skosami. Bo te skosy wcale fajne nie są ;-).

    • Domyślam się. Niby 60 m, a skosy pewnie sporo jednak „zabierają”. W każdym razie wyznaję zasadę, że ciasne ale własne 😉

      • Oj zabierają sporo. Przede wszystkim nie mam gdzie wstawić szafy 😀

        • No nie mów, że nie masz kawałka prostej ściany 😀

          • Zdecydowanie za mały kawałek 😀

          • I jak sobie z tym radzisz?

          • No właśnie nie radzę sobie 😀

  • W naszym przypadku strych jest zbawieniem 😉 Z kuchnią i łazienką to nawet 35 m uzbierałoby się 😉

  • Podziwiam Was. Ja wolalam wziać kredyt i pobudować dom, mieszkamy już 3 rok

    • Nie ma co podziwiać. Potrzeba jest matką wynalazku i zapewniam, że nie mieszkalibyśmy tak gdyby była alternatywa. To jest moja cena bycia mamą dwójki dzieci i decyzji by towarzyszyć im w najważniejszych latach życia.

      • Ja urodziłam dziecko dopiero po przeprowadzce, ale gdyby nie problemy z zajściem, to byłby wcześniej nasz synek. Po ślubie rok mieszkaliśmy w jednym pokoju u moich rodziców. Było ciasno, ale fajnie

        • Zdaję sobie sprawę, że moja postawa w dzisiejszych czasach jest mało popularna. Mimo trudów jakie ponosimy, nie wyobrażam sobie innego rozwiązania.