basen 3
8

Pierwsze basenowanie

Nie mam pojęcia dlaczego wcześniej o tym nie napisałam. Przecież to było dla nas bardzo ważne wydarzenie. Dokładnie 5 sierpnia, nasza Córeczka po raz pierwszy była na prawdziwym basenie. Oczywiście, wcześniej było moczenie dupki razem z braciszkiem w dmuchanym balkonowym baseniku. No właśnie, zadebiutowała dużo wcześniej niż Brat. Nie piszę tego, żeby ich porównać. Tutaj między innymi widać jaka zmiana zaszła w nas -rodzicach. Nabyliśmy już pewnych doświadczeń i wiele rzeczy przychodzi nam o wiele łatwiej. Synek czekał aż (z dzisiejszego punktu widzenia) rok, a Córcia po sześciu miesiącach poznała basenowe uroki.

Zarówno za pierwszym razem, tak i teraz, na miejsce pierwszego kontaktu naszej Pociechy z tak dużą ilością wody wybraliśmy pobliski Aquapark. Przede wszystkim jest dostosowany do potrzeb najmłodszych klientów. Szatnia została wyposażona w przewijak, a temperatura wody w jednym z basenów sięga 36 °C. Poza tym ma genialną lokalizację. Z jego okien rozpościera się piękny widok na Beskid Mały.

Pozostało jedynie spakować torbę i w drogę. No właśnie, co powinniśmy zabrać ze sobą na taką wyprawę? Przede wszystkim zaopatrzyliśmy się w specjalne pieluszki do pływania. Teraz używamy Rossmannowych Baby dream ale korzystaliśmy też z Little Swimmers od Huggis. W moim przekonaniu, te drugie wypadają o niebo lepiej bo nie są takie sztywne. Kolejną niezbędną częścią wyposażenia jest ręcznik…a nawet dwa. Jeden do okrycia dziecka zaraz po wyjściu z wody, drugi do osuszenia. Przyda się też pieluszka flanelowa do rozłożenia na przewijaku oraz wszystkie pielęgnacyjne sprzęty typu chusteczki, pieluszka, krem i co, kto potrzebuje. Aha…zabieramy jeszcze zapasowy zestaw ubranek. Z maluchami nigdy nic nie wiadomo 😉 Tak mniej więcej wygląda zawartość torby naszej młodszej Pociechy. Synusiowi, zamiast pieluszek, pakujemy kąpielówki, klapeczki i oczywiście dmuchane rękawki i koło.

basen 3

basen 2

 

A na basenie…oczy jak pięciozłotówki i otwarta buźka. A po chwili…szeroki uśmiech na buzince. Spodobało się! 🙂 I tak krążyłyśmy sobie zrelaksowane w ciepłej wodzie. Podobnie było z synkiem dwa lata wcześniej. Wkrótce razem będą nie do zatrzymania na tym basenie. Już to sobie wyobrażam jak raz za razem będą zjeżdżać na zjeżdżalni 😉

Po wyjściu z wody zawsze dopisuje apetyt. Mam o tyle wygodnie, że posiłek dla Córeczki mam zawsze przy sobie. W dodatku ma odpowiednią temperaturę 😉 Dla Synka zawsze mamy przygotowaną małą przekąskę.

Od tamtego czasu minęło już 1,5 miesiąca. W między czasie byliśmy na wakacjach. Jedną z atrakcjii jakie sobie zafundowaliśmy była kąpiel w wodach termalnych w Białce Tatrzańskiej. Widok na Beskidy zamieniliśmy na widok na Tatry. A nasza Dziewczynka kąpała się już jak doświadczona pływaczka 😉 Nawet ucięła sobie krótką drzemkę na leżaczku <3

razem

Przeczytaj też

  • Nasza Młodsza też pokochała basenowe harce 🙂
    Na podwórku w dużym i małym basenie – istne szaleństwo, w aquaparku – chciała wszystko na raz 🙂
    Od pierwszych kontaktów z głębszą wodą macha łapkami i nóżkami jak rasowa pływaczka 🙂

    PS. My byliśmy zmuszeni kupić te pieluszki Rossmanowe, bo z Huggiesów dostałam tylko te od 16 kg i były stanowczo za duże (Młodzież ważyła 10kg). Podobno marka Huggies znika z rynku, tak przynajmniej powiedziała mi babeczka w sklepie dzieciowym 🙁

    • Szczypiorki

      No właśnie. U nas jest podobnie. Huggis są nie do zdobycia. Dwa lata temu kupiłam je w Tesco a teraz nie znalazłam. To może ktoś zobaczy lukę w rynku i coś zaproponuje 😉
      Fajnie, że Twoja Córeczka też polubiła basen 🙂

  • PolkaMatka

    My dziś byłyśmy na basenie:) rewelacja:)

    • Szczypiorki

      Zazdroszczę 😉 My znów walczymy z katarem :/

  • My też na początku używaliśmy Huggis, (jeszcze w maju były w Kauflandzie) a teraz na wakacjach byliśmy zmuszeni wypróbować jakieś Swimmies z Auchana i okazały się rewelacyjne w ogóle to nie pieluszki a pieluchomajtki – są super.
    Czy w Leśnej jest faktycznie takie ciepła woda w basenach, nasza małą nie lubi zimnej wody 🙂
    pozdrawiamy

    • Szczypiorki

      W takim razie muszę wybrać się do Auchana 😉 Dzięki 🙂 Tak, w jednym z basenów woda ma min 36 stopni. Polecam 🙂 A Ty mieszkasz gdzieś w okolicy?

  • Ojejku! Często bywamy na basenie w Leśnej i pozdrawiamy blog parentinogowy z okolicy. My nadajemy z Żywca 🙂

    • To może wpadniemy tam kiedyś na siebie 😉 Również pozdrawiamy sąsiadów 🙂