01
17

Pokój dziewczynki bez grama różu? To możliwe!

Jeszcze sto lat temu, bez względu na płeć, dzieci ubierane były głównie w białe ciuszki. Dopiero lata 20. ubiegłego wieku przyniosły urozmaicenie w postaci różu i błękitu. Choć nie zawsze tak było, dziś standardem jest, że różowy kolor towarzyszy dziewczynkom (kiedyś chłopcom) już od samego urodzenia.

Można powiedzieć, że to kolor jak każdy inny. Niestety nie dla mnie, przesyt różowych gadżetów w otoczeniu dziewczynek po prostu mnie drażni. Ubranka, zabawki, rowerki, spineczki, mebelki….dla mnie masakra. Czy widzieliście kiedyś dziewczynkę całą ubraną na różowo, w dodatku poruszającą się różowym rowerkiem? Ja miałam tę wątpliwą przyjemność i nie wiedziała, czy śmiać się, czy płakać.

Owszem, to kwestia gustu, a ten podobno nie podlega dyskusji. Tylko serce boli, bo wachlarz barw jest ogromny, a to właśnie róż stawiany jest jako atrybut dziewczęcości. Jako mama małej Królewny wiem, że chociaż sklepy oferują coraz większy wybór, nie da się zupełnie z niego zrezygnować. Nie mniej jednak będę próbować. 😉

Jak zapewne wiecie planujemy budowę domu. Wkrótce (mam nadzieję) stanę przed dylematami związanymi wystrojem wnętrz, w tym pokoju dla dziewczynki. Już dziś wiem, że będzie jasny i dziewczęcy. Główną rolę zagra jeden kolor (może miętowy), a dopełniony będzie szarościami. Czy wiecie, że każdy kolor ma inne znaczenie i inaczej oddziałuje na człowieka?

Czerwony – witalność, aktywność. Pobudza do działania, ożywia, wzmacnia oraz rozgrzewa i rozpala zmysły. Dodaje optymizmu i siły dzięki czemu mamy więcej energii do zdobywania celów i walki z depresją. Idealna dla ludzi ospałych i przemęczonych.

Niebieski – świeżość, przestrzeń, spokój. Kolor ten ze względu na swe wychładzające właściwości, idealnie sprawdza się na lato. Przy tym relaksuje, odpręża (zalecam kąpiele po ciężkim dniu o tej barwie) i ułatwia zasypianie. Sprawia również że spada aktywność naszego organizmu, co wprowadza jeszcze więcej spokoju. Dużą zaletą jest również fakt, że poprawia znacznie naszą koncentrację i przyswajanie wiedzy. Idealny dla osób zmęczonych psychicznie.

Żółty – radość, ciepło, pewność siebie, To żywy kolor, pełen radości, idealny na smutek i depresję. Inspiruje i dodaje pewności siebie. Rozjaśnia myślenie i poprawia pamięć. Wskazany dla ludzi poszukujących zastrzyku energii.

Zielony – spokój, harmonia, równowaga wewnętrzna, natura. Kolor ten idealnie nadaje się do relaksacji gdyż poprzez swoje oddziaływanie rozluźnia i łagodzi napięcia oraz pomaga utrzymać w równowadze energię zarówno fizyczną jak i psychiczną. Pomaga się odprężyć po długiej pracy umysłowej. Wskazany dla osób nadmiernie aktywnych.

Żródło: medikway.pl

Wygląda na to, że kolorystyka panująca w pomieszczeniu jest nie mniej ważna niż jego funkcjonalność. O wiele istotniejsze jest jednak to, by urządzając pokój dla dziecka nie zapomnieć o jego preferencjach i osobowości.

Podsumowując, pokój dziewczynki nie musi tonąć w różu by był dziewczęcy, przyjazny i uroczy. Oto dowody…

Amanda Miranda Arquitetura
Amanda Miranda Arquitetura/homify.pl
BAGUA Pracownia Architektury Wnętrz
BAGUA Pracownia Architektury Wnętrz/homify.pl
MONOSTUDIO
MONOSTUDIO/homify.pl
Ale design Grzegorz Grzywacz
Ale design Grzegorz Grzywacz/homify.pl
OES architekci
OES architekci/homify.pl
Design-Rules
Design-Rules/homify.pl
Sweet Hoome Interiors
Sweet Hoome Interiors/homify.pl
Filipa Cunha Interiores
Filipa Cunha Interiores/homify.pl
Bronx
Bronx/homify.pl
цуккини
цуккини/homify.pl
Sweet Hoome Interiors
Sweet Hoome Interiors/homify.pl

A jaki jest Twój stosunek do koloru różowego?

Przeczytaj też

  • Był czas, że też buntowałam się na wszechobecny róż. Do czasu aż Karinka upodobała sobie ten róż i wszystko co różowe jest najpiękniejsze. Ja staram się ten różowy zawrót głowy przełamywać innymi kolorami 🙂 i nie razi po oczach, a i dziecko szczęśliwe. Skoro ja lubię odcienie niebieskiego i lubię się nim otaczać to czemu ona ma nie mieć wokół siebie różu? 😉
    Chociaż wkurza mnie, że większość firm zamyka swoje kolekcje właśnie w odcieniach różu i niebieskiego.
    A inna kwestia…. chłopiec ubrany cały na niebiesko tak nie razi jak dziewczynka ubrana na różowo :p

    • Jak to nie razi? Mnie owszem 😛
      Oczywiście, biorę pod uwagę, że moja Królewna też może mieć fazę zachwytu różowym. Nie będę z tym walczyć. Tak jak napisałam, zawsze trzeba wziąć pod uwagę preferencje dziecka.
      Z drugiej strony, fascynacja różem nie musi sprawiać, że wszystko będzie nim opływało. Grunt to umiar.

  • Dla mnie to kolor jak każdy inny. I tak samo jak każdy inny kolor jest w garderobie Zosi ☺ i nie tylko. W pokoju akutar nie ma wcale, oprócz szczegółów na pościeli ☺ a w pokazanych aranżacjach znalazłam róż – guzik na dywanie ☺☺☺

    • Chyba nie zrozumiałaś mojego przekazu. Chodzi o przesadę. W naszym domu też pojawia się różowy kolor, no nie ma siły.
      A guzik…przykryje się stolikiem i będzie git 😛

  • Podoba mi się ta żyrafa. Czerwonego bym unikała w pokoju dziecięcym, bo źle się śpi w czerwonych pokojach.

    • Myślę, że też nie zdecydowałabym się na czerwień…w żadnym pokoju.

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Jak sama nazwa mojego bloga mówi- Nie tylko różowo. Toleruję, bo muszę, czasem nawet lubię, ale zdecydowanie nie lubię przesytu różu. W polsciowym pokoju jest biało-zielono-różowo. Taki miasz masz. Teraz będzie bardziej uniwersalnie, bo czeka nas remont i aranżowanie pokoju dla chłopca i dizewczynki.
    A z inspiracji podoba mi sie żyrafa (chociaz na dłuższa metę pewnie męcząca) i te gęsi pod sufitem 🙂

    • Miło mi gościć Cię u siebie 🙂 W końcu jakiś wyrozumiały głos. Liczę, że pochwalisz się efektami remontu 😉

      • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

        Ja zaglądam, ale zazwyczaj nie komentuję 🙂
        Pochwalę się pewnie na blogu. Jak mąż się zlituje i ten remont zacznie, bo termin mam na styczeń, a on nawet nie zaczął ścian przestawiać 🙂

        • Miło mi 🙂 A mąż…może trzeba go jakoś zmotywować 😉

  • Matko Zabawko

    Ten pokoik z mietowym domkiem jest bajeczny 🙂

  • Świetne te malowane postacie z bajek. Sama pokusiłabym się o coś podobnego…gdybym tylko umiała 😉
    Ciekawa jestem jak wyjdzie Ci połączenie dwóch światów w jednym pokoju 🙂

  • Pewnie, że nie musi! Tak jak pokój dla chłopca nie musi być w błękitach 😉 Nasz Synek ma biały pokój z czerwonymi i żółtymi dodatkami, z tym że w tematyce chłopięcej: drogi, samochody itd.
    Znalazłaś świetne przykłady. Drugi pokój mnie oczarował! Chodzi o ten szaro-biało-drewniano-miętowy <3

    • Faktycznie, robi wrażenie. Na tym zdjęciu tego nie widać, ale w tym pokoju jest okno narożne. Jestem zachwycona tym rozwiązaniem i mam nadzieję mieć takie w kuchni 😉

  • Nie lubię przesady. Kiedyś unikałam różu jak ognia, teraz, gdy Wiki dorasta, biorę pod uwagę także jej gusta. Wiem, że nie mogą to być ciemne kolory, bez żadnego motywu (choć jednokolorowe getry jeszcze są aprobowane), najchętniej z jakimś zwierzątkiem (i kotem najkochańszym), księżniczkami tudzież innymi dziewczynkami. Spodnie- absolutnie żadne. Nie zostaje mi nic innego, jak dostosowanie się. Ale na to, żeby była cała w różu nigdy nie pozwolę 😉
    Ale w pokoju mają motyw morski, na ścianach żółty i niebieski, meble kremowe. Różu zero 🙂

    • U nas właśnie niedawno skończył się etap kiedy mogłam ubrać naszą Dziewczynkę wg własnego uznania. Najchętniej zakłada bluzeczki z lalą, ale koty też są mile widziane 😉
      Dobrze wiedzieć, że ktoś ma podobne spojrzenie na nadmiar różu 🙂