Głodni zmian
16

Relacja z urodzinowych warsztatów Głodnych Zmian + przepis

Odłóż mąkę bo się pobrudzisz. Zostaw ten nóż bo zrobisz sobie krzywdę. Uważaj bo rozlejesz. Lepiej idź się pobaw, nie przeszkadzaj mi… Znasz to? Wstyd się przyznać, ale ja niestety tak. Dopiero niedawno przekonałam się, że wspólne gotowanie może dawać ogromną frajdę całej rodzinie, że może zbliżać. A umazana podłoga i brudne ubrania? Nieważne!

Jakiś czas temu wspominałam w jednym poście, że razem z Córeczką miałyśmy przyjemność uczestniczyć w warsztatach w ramach projektu Głodni Zmian, które odbyły się w Warszawie. Nie była to dla nas łatwa wyprawa, jednak nasz trud zdecydowanie opłacił się. Do domu wróciłyśmy wykończone ale szczęśliwe i bogatsze o kilka nowych doświadczeń.

Krótko przypomnę, że Głodni Zmian to inicjatywa rodziców, dietetyków i blogerów, którzy zjednoczyli siły by wspólnie walczyć o zdrowie najmłodszych. Razem zbieramy podpisy pod petycją w sprawie wprowadzenia refundowanych przez NFZ porad żywieniowych dla kobiet w ciąży oraz rodziców dzieci do 3-go roku życia.

>>>e-petycja<<<

glodni logo

Spotkaliśmy się w Warszawie by świętować pierwsze urodziny inicjatywy oraz omówić strategię działania na kolejne miesiące. To były bardzo intensywne i pouczające dwa dni. Cieszę się, że mogłam być częścią tego wydarzenia.

Jak się okazało, bardzo przełomowe dla mnie były warsztaty w szkole gotowania dla dzieci Little Chef. Przywitano nas „firmowymi” fartuszkami Głodnych Zmian w pięknych neonowych kolorach, po czym zostałyśmy „zagonione” do kuchni. Wtedy przekonałam się, że takie wspólne gotowanie daje mnóstwo frajdy i satysfakcji. Po posiłku przyszedł czas na bardzo rzeczową prezentację dotyczącą książeczki zdrowia dziecka. Koniec z milionem świstków, teraz lekarze mają obowiązek wpisywać wszystko właśnie do książeczek.

Spotkanie z ekspertami z Fundacji My Pacjenci było kolejnym punktem programu. To był czas podsumowań i podziękowań. Niestety, mimo ogromnych chęci, nie było mi dane uczestniczyć w nim. Moja królewna zmęczona mnóstwem wrażeń ucięła sobie drzemkę w hotelowym pokoju. Dzień zakończyliśmy uroczystą kolacją w restauracji L’arc. Znów było pysznie, jednak największe wrażenie zrobił na wszystkich wspaniały tort wykonany przez Anię ze Słodkiej Krainy Czarów.

tort gz

Z kolei przedpołudnie następnego dnia spędziliśmy na pracy kreatywnej, której efektem są wyjątkowe plakaty. Wspólnie zastanawialiśmy się też nad tym, co zrobić, by osiągnąć cel czyli zdobyć 10 000 podpisów pod petycją. Trzeba przyznać, że idea refundowanych porad dietetycznych zgromadziła wokół siebie samych kreatywnych, ambitnych i zaangażowanych ludzi.

Głodni zmian

W tej chwili na liczniku mamy 7 850 podpisów. Do celu jest już bardzo, bardzo blisko. Przyłącz się! Powyżej zamieściłam odnośnik do e-petycji (duży, pomarańczowy), odszukaj go koniecznie i…podpisz. To zajmie Ci maksymalnie 30 sekund, a przyniesie nieporównywalnie mnóstwo korzyści dla kolejnego pokolenia.

Będę bardzo wdzięczna, jeżeli zechcesz w ostatnim polu „Skąd się Pan/Pani dowiedział/a o e-petycji?” wpisać szczypiorki.pl. 🙂

Jako bonus mam dla Ciebie przepis na rewelacyjne bułki hamburgerowe. które mieliśmy przyjemność przygotować w szkole gotowania.

Bułki hamburgerowe

Składniki na około 10 bułek

Zaczyn

  • 320 g pszennej białej mąki chlebowej
  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 340 g letniego mleka

Drożdże wymieszać z mąką, dodać mleko. Wymieszać, zakryć folią i zostawić na godzinę w temperaturze pokojowej.

Ciasto

  • 215 g pszennej białej maki chlebowej
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki cukru
  • 1 żółtko z dużego jajka, rozbite widelcem
  • 5 łyżek rozpuszczonego masła lub oleju roślinnego
  1. Do zaczynu dodać mąkę i cukier. Dobrze wymieszać. Później żółtko i masło. Wyrobić miękkie, elastyczne, ładnie pachnące ciasto (ok 8-10 min.).
  2. Uformować kulę i włożyć ją do naoliwionej misy. Zakryć folią albo talerzem i pozwolić wyrastać ciastu przez 1½ –2 godziny.
  3. Ciasto podzielić na 10-11 części i zostawić na 20 min. Następnie formować dobrze naciągnięte bułeczki i układać je na naoliwionej blasze i odstawić do wyrośnięcia na 1-1½ godziny.
  4. Wierzchy bułek posmarować jajem roztrzepanym z jedna łyżką wody (dwukrotnie) i posypać ziarnem sezamowym, czarnuszką, płatkami, makiem.
  5. Piec w piekarniku nagrzanym do 210ºC przez 15-17 min.

Z ciasta można formować również bułeczki do hot-dogów.

Smacznego 🙂

Przepis: http://palcelizac.blogspot.com/2007/07/podroze.html

Zdjęcia: niezleziolkoblog.pl

relacja

Little Chef

DSC_0156

DSC_0160

DSC_0161

DSC_0173

little chef

DSC_0182

DSC_0183

DSC_0184

DSC_0187

DSC_0197

DSC_0209

DSC_0210

DSC_0211

DSC_0212

DSC_0226

DSC_0227

DSC_0245

  • Widać,zę fajnie się bawiłyście. Takie warsztaty to coś na prawdę fajnego. Z przyjemnością zabrałabym moją Tolę, niejadek z Niej straszny a jak usłyszy słowo „zdrowe” od razu ją odrzuca 🙁 Jedyne co uwielbia i budzi zdziwienie wszystkich – uwielbia kasze 😉

    • Wcale jej się nie dziwię, ja też uwielbiam kasze. Właśnie wczoraj zrobiłam zapas kuskusa i jaglanej 🙂

  • Gotowanie, pyszne jedzenie, zacne towarzystwo – czad!
    Muszę wypróbować przepis na burgerowe bułki. Do tej pory jedliśmy kupne, jedynie kotleta i sosy sami robiliśmy.

    • Tak dobrych bułeczek dawno nie jadłam, polecam! 🙂

  • Świetne warsztaty, szkoda, że nie są organizowane częściej :-). Wszystko wygląda bardzo smakowicie i profesjonalnie 🙂

  • Ciekawa inicjatywa i super opcja na spędzenie czasu z dzieckiem;) a tak po za tym to według badań wspólne gotowanie (z partnerem/partnerką) bardzo zbliza. Cos jest w tym gotowaniu, musze się do niego przekonać;)

  • Chociaż sama nie lubię gotować, jak byłam z Gałgankiem na macierzyńskim, niemal od początku angażowałam go w to, co robię. jak już siedział, to sadzałam go w foteliku ze mną w kuchni, opowiadałam krok po kroku, co robię, dawałam jakieś elementy do zabawy. W tej chwili, synek chętnie mi pomaga nie tylko przy gotowaniu. Świetna inicjatywa!!

  • Super sprawa 🙂 Jak moja córka będzie starsza, to na pewno pomyślę o takich warsztatach 🙂

    • Wspólne gotowanie naprawdę daje mnóstwo satysfakcji 🙂

  • Od dawna szukam sprawdzonego przepisu na bulki hamburgerowe. I jak ja się cieszę, że u Ciebie znalazłam 🙂
    Zapisuję stronę 🙂

  • Potwierdzam to było świetne spotkanie, fantastyczna zabawa i pyszne jedzonko 🙂 Muszę w końcu uraczyć męża przepisowymi hamburgerami, jestem pewna, że mu zasmakują 🙂

    • Z pewnością, faceci uwielbiają takie jadełko 😉