dsc_1086
9

Opadająca głowa? Nigdy więcej! Recenzja poduszki Sandini SleepFix

Dzieci uwielbiają spać podczas podróżowania samochodem. Czy to niemowlę, czy też małe dziecko, uderzają w kimę niemal zaraz po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Potem śpią smacznie i wygodnie, bezpieczne w swoich fotelikach, pozwalając rodzicom rozkoszować się jazdą. To tyle teorii, a teraz coś o rzeczywistości.

Opadająca głowa

O ile faktycznie na większość dzieci samochód działa w sposób usypiający, to z wspomnianą wygodą i bezpieczeństwem bywa bardzo różnie. Z reguły wygląda to tak, że ululany maluch „odlatuje”, przestaje się kontrolować i…głowa leci do przodu.

Abstrahując już od komfortu spania i podróżowania, również istotnego, jest to po prostu bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia dziecka.

  • Głowa małego podróżnika znajduje się poza obszarem chronionym czyli zagłówkiem fotelika.
  • Oddychanie w takiej pozycji (broda przyciśnięta do klatki piersiowej) jest mocno utrudnione.
  • Dłuższe pozostawanie głowy w tym położeniu bardzo obciąża odcinek szyjny kręgosłupa.

Pozostaje pytanie, czy można na to coś zaradzić?

Po pierwsze fotelik

Najlepszym rozwiązaniem jest odpowiednio dobrany i wychylony fotelik, który umożliwia dziecku sen bez opadającej na klatkę piersiową głowy, a jednocześnie zamontowany w jak najbardziej pionowej pozycji. Brzmi to trochę jakby jedno wykluczało drugie, ale zapewniamy, że jest to jak najbardziej możliwe, dlatego tak ważne jest dopasowanie fotelika zarówno do dziecka, jak i samochodu oraz przymierzenie fotelika samochodowego przed jego zakupem.

tylem.pl

Niestety niejednokrotnie dzieje się tak, i jesteśmy tego najlepszym przykładem, że spełnienie wszystkich powyższych warunków nie przynosi pożądanego skutku, czyli głowa dziecka wciąż ląduje na klatce piersiowej.

Myślę, że w naszym przypadku dużą rolę odgrywa ukształtowanie terenu po jakim się poruszamy. Serio! Mamy tu sporo górek i przed każdym podjazdem śpiąca główka naszej Dziewczynki wymagała uwagi. Nie trudno się domyślić, że miało to wpływ na bezpieczeństwo już nie tylko Jej samej, ale nas wszystkich.

A może poduszka?

Kiedy już rozkładaliśmy ręce z bezradności, z pomocą przyszedł nam sklep tylem.pl, który przekazał nam do testów poduszkę stabilizującą Sandini SleepFix. Wreszcie koniec z opadającą głową! 😀

Sandini SleepFix

 

Od razu zaznaczę, że nie jest to jedna z wielu poduszek podróżnych jakich pełno na rynku. Przede wszystkim wyróżnia ją to, że inaczej niż rogale czy inne motylki, nie wymusza wysunięcia głowy poza obszar zagłówka fotelika, więc jest całkowicie bezpieczna. Z resztą, świadczy o tym fakt, że tylko poduszka Sandini otrzymała pozytywną rekomendację instytutu ADAC, a także ocenę „bardzo dobrą” w testach prestiżowego magazynu Öko-Test.

sandini-adac-motorwelt

oekotest_logo-300x114

Kolejną jej niewątpliwą zaletą jest uniwersalność, zarówno co do środka transportu, jak i wieku dziecka. Nasza Dziewczynka korzysta z niej głównie podróżując samochodem, jednak sprawdza się równie dobrze w wózku spacerowym, foteliku rowerowym czy nawet nosidle turystycznym i nie tylko. Nie musimy się też martwić o to, że Córeczka szybko wyrośnie ze swojej poduszki bo producent zapewnia, że posłuży nawet do 12. roku życia.

sandini_schemat_pole

Wspominałam, że poduszka Sandini SleepFix jest jedyna w swoim rodzaju. Dzieje się tak za sprawą niepowtarzalnego kształtu i sposobów jej montażu. Po pierwsze, sama w sobie składa się z dwóch części, czyli osobnych poduszek, które umieszcza się po jednej z każdej strony szyi dziecka i spina z przodu rzepami. Natomiast, w jednym miejscu pozostaje za sprawą pasków lub przeciwwagi, dzięki którym staje się integralną częścią fotelika czy innego dziecięcego środka transportu. To jest to, co bardzo polubiłam w naszej poduszce, zawsze jest pod ręką i nie muszę szukać jej za każdym razem w czeluściach tylnej kanapy.

dsc_0906

dsc_0908

dsc_0911

dsc_0925

dsc_0926

dsc_0927

dsc_0934

dsc_0941

dsc_0944

No dobrze, tylko moja sympatia do poduszki i świadomość praw fizyki to jedno, a Córeczka przecież mogłaby wypiąć się na moje zabiegi o poprawienie jakości Jej snu i odmawiać korzystania z niej. Na szczęście jest wręcz odwrotnie i nasza Dziewczynka sama prosi o zapięcie poduszki kiedy tylko czuje zmęczenie. Myślę, że nie bez znaczenia pozostaje fakt, że do produkcji poduszek wykorzystywany jest miękki i przyjemny w dotyku welur. Również pomyślano o tym, żeby zabezpieczyć rzepy, które mogłyby drażnić delikatną skórę dziecka. To wszystko sprawia, że SleepFix to produkt 100% przyjazny małym podróżnikom.

dsc_0917

dsc_0935

dsc_0900

Sandini SleepFix nie jest rzeczą tanią , jednak biorąc pod uwagę jakość wykonania i przede wszystkim bezpieczeństwo dziecka, jest warta swojej ceny. Jeżeli zmagasz się z problemem opadającej głowy Twojej pociechy podczas podróżowania, to polecam Ci tę poduszkę z całego serca. Sama w tej chwili czuję ogromną ulgę, że w końcu nasze podróże będą przyjemne i bezpieczne dla nas wszystkich.

Myślisz, że to już koniec? Nic z tego! 🙂 Zapraszam na film, w którym prezentuję sposoby montażu poduszki. Szczypiorkowy Tata znów stanął na wysokości zadania. <3

Przeczytaj też

  • Niezła robota szczypiorkowa rodzinko 🙂 Z przyjemności oglądało się Wasz filmik. Poduszka Sandini jest naprawdę świetna i żałuje, że przed wyjazdem nad morze nie trafiła do nas 🙁 Kupiłam dwie jak mi się wydawały fajne i atrakcyjne cenowo poduszki/zagłówki. I największym minusem jak wspomniałaś jest właśnie wymuszenie „pochylenia” głowy do przodu co ani nie jest bezpieczne, ani nie jest komfortowe dla dziecka.

    • Dzięki za miłe słowa :* Cieszę się, że pozytywnie odebrałaś efekt naszej pracy.

  • Dziecko się nie poci mocniej? Bo zastanawiam się od kiedy przenieśliśmy najmłodszą do większego fotelika. No i w przyczepce można dać, bo zawsze zasypia w dziwnych pozycjach…

    • Jak wyżej, moje dziecko poci się podczas drzemki w foteliku z natury. Czy mocniej? W niewielkim stopniu na pewno, w końcu coś (poduszka) w jakimś stopniu blokuje dostęp powietrza do szyi dziecka. I znów tak jak wyżej, trzeba zadać sobie pytanie, jak pocenie wpływa na bezpieczeństwo, a jak spierająca się na klatce piersiowej głowa?

  • A co z poceniem? Czy w tym miejscu szyja dziecka się nie przegrzewa bardziej?
    Mamy spory problem bo mimo wkładki AeroMoov, która jest do chrzanu, chłopcy w ciepłe dni się mocno pocą. Szczególnie Stasio, który wogóle ma takie skłonności.
    Ta poduszka wygląda mi na grzejącą.
    Całe rozwiązanie brzmi super, ale nie kupiłabym w ciemno ryzykując przegrzanie i przeziębienie 🙁

    • Nasza Dziewczynka zawsze po drzemce jest spocona, czy z poduszką, czy bez. Taka jej natura. Zawsze mam dla niej koszulkę na zmianę i czekamy chwilę w samochodzie dając jej czas na „ostygnięcie”.
      Pozostaje pytanie, co gorsze: spocone dziecko, czy podróżujące z głową na klatce piersiowej?

  • My mamy tę poduchę od zakupu fotelika, jakoś od kwietnia tego roku. Na początku nie byłam do niej przekonana, a później jak nauczyłam się jej montować to nie wyobrażam sobie podróżowania z moim śpiochem bez tego gadżetu. A filmik super! 🙂

  • świetna jest ta poduszka – z pewnością warta swojej ceny

  • Macierzynstwo-raz!

    Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Fajny gadżet 🙂