S1750033
14

Spróbuj coś zaplanować czyli nieprzewidywalne macierzyństwo

Często podkreślam, że macierzyństwo bywa nieprzewidywalne. Spróbuj sobie coś zaplanować i powiedź o tym głośno, a możesz być pewny, że coś pójdzie nie tak. Nigdy nie byłam jakoś świetnie zorganizowana, ale odkąd jestem mamą, żyję jeszcze bardziej spontanicznie. Dlatego staram się nie umawiać „sztywno” i zawsze dodaję swoje magiczne „jak dobrze pójdzie”. Chwała tym, którzy to rozumieją i mimo, że może wkurzają się w duchu (to bardzo prawdopodobne), nie robią nam wyrzutów.

Jakiś czas temu pisałam (tutaj), że wybieramy się na weekendową wycieczkę do Krakowa, pamiętacie? To miał być piękny wiosenny weekend. W planach mieliśmy wypad do zoo wspólnie z nakolkach.com i spacer po Rynku. Jak myślicie, udał nam się wyjazd?

Owszem, z domu udało nam się wyruszyć, ale w Krakowie byliśmy dosłownie przez chwilę. No dobrze, może nieco dłużej…dokładnie tyle, ile czasu zajęło nam pokonanie Zakopianki i kawałka A4. Jeżeli śledzicie nas na Facebooku to zapewne wiecie, że na wycieczkę razem z nami zabrała się grypa. Weekend spędziliśmy u Wujka w mieszkaniu. Mam nadzieję, że bardzo mu nie dopiekliśmy. 😀

Znów nie udało się nam zobaczyć żyraf…za to codziennie obserwowaliśmy przez okno psa, kota i wronę. Resztę załatwiliśmy wspominając naszą ostatnią wizytę w zoo. Powspominacie z nami?

S1750002

S1750006

S1750007

S1750013

S1750017

S1750018

S1750019

S1750026

S1750028

S1750031

S1750034

S1750036

S1750037

Wprawne oko może dostrzegło, że na zdjęciach jesteśmy we troje. Jeszcze bardziej wprawne oko zauważyło, że jestem nieco blada. To było to pamiętne lato, kiedy czas dzieliłam między łóżko i toaletę bo byłam w pierwszym trymestrze ciąży. Dlatego ta wycieczka była taką wspaniałą odmianą i mimo nie najlepszego samopoczucia, chłonęłam ten czas jak gąbka.

Kolejna próba zaplanowana jest na maj. Mamy cichą nadzieję, że przy okazji Majówki z rodziną, uda nam się nadrobić ostatni weekend.

 

  • Dokładnie, Macierzyństwo jest nieprzewidywalne! Jak coś sobie zaplanuję to zawsze „coś”.

  • Oj tak jest nieraz, że człowiek coś sobie zaplanuje i cóż… My do zoo chodzimy 2 razy w roku, ale tak bliżej lata.

  • Ja coś czuję, że co chwilę będziemy chodzić do krakowskiego zoo, gdy zrobi się cieplej. Na razie dobija mnie ta pogoda i nieustanna migrena 🙁

    • Mam nadzieję, że pogoda w końcu się zdecyduje bo tak zmienna to nawet ja nie jestem 😉 Współczuję tych migren 🙁

  • Zgadzam się macierzyństwo jest nieprzewidywalne 🙂
    Piękne zoo 🙂 mamy zamiar się wybrać w tym roku jeśli nam coś nie wyskoczy 🙂

    • O tak, zoo jest boskie! Marzy mi się znów tam zajrzeć 😉

  • Matko Zabawko

    Dlatego ja staram się nie planować. W drugim tyg marca mieliśmy iść na spotkanie z innymi dziećmi, wyczekiwane od miesięcy a tu dupa :/ grypa zoladkowa…

    • uuu to nie zbyt ciekawie 🙁 Mam nadzieję, że Wasza choroba w tej chwili jest już tylko wspomnieniem.

      • Matko Zabawko

        Na szczęście to już wspomnienie 🙂

  • „Jak dobrze pójdzie”
    Ja tego stwierdzenia używam nagminnie 🙂