wyprawka przedszkolaka
10

Wyprawka przedszkolaka. Moja checklista

Muszę przyznać się  do czegoś. Nie jestem z tego dumna ale dopiero czas zweryfikował moje podejście do tych spraw. Rok temu z pewną dozą politowania patrzyłam na ekscytację, a nawet pewnego rodzaju panikę mam „świeżo upieczonych” przedszkolaków. Charakterystyczne dla tej grupy matek jest obawa o powodzenie adaptacji potomka i…oczywiście szał wyprawkowych zakupów.

Teraz biję się w pierś i zwracam honor Drogie Mamy Przedszkolaków. W tym roku wkręciłam się i ja
…i dobrze mi z tym. Pewnie w tym momencie ktoś lituje się nade mną. 😀 Whatever! Rola mamy przedszkolaka jest fascynująca!

Na czerwcowym zebraniu rodziców dostałam listę rzeczy, w które powinniśmy się zaopatrzyć. Oczywiście z wielkim zapałem to czynię. Jak tylko będę mogła postawić „fajkę” przy każdym punkcie, podzielę się na blogu swoimi wyborami.

W naszym przedszkolu, każdy trzy- i czterolatek
powinien mieć:

  • Pantofle (najlepiej całe obuwie bez wiązania)
  • Bieliznę na przebranie
  • Dodatkowe ubranie w szafce
  • Ręcznik podpisany z pętelką
  • Kubek i szczoteczkę (z zabezpieczeniem) z pastą (wszystko podpisane)
  • Strój gimnastyczny
  • Pelerynę bądź kurtkę przeciwdeszczową
  • Teczkę A4 kolorową (podpisaną teczkę mam dostarczyć wychowawcy)
  • Chusteczki higieniczne 100 szt. mam dostarczyć we wrześniu, a potem w styczniu
  • Poduszkę, koc i poszewkę tradycyjną (dla dzieci leżakujących).

Do naszej listy dopisałam jeszcze worek materiałowy z nadrukowanym imieniem na zapasowe ubranko i paczkę chusteczek nawilżonych.

Mamy to szczęście, że nie musimy zaprzątać sobie głowy materiałami plastycznymi. W naszym przedszkolu jest zwyczaj, że raz w miesiącu rodzice składają się, a jedna z Pań robi zakupy. Z jednej strony to oszczędność czasu dla rodziców, z drugiej zaś pewność, że każde dziecko będzie miało takie same nożyczki czy inne kredki. Co prawda to nie gwarantuje, że dzieci nie będą się kłóciły o przybory, ale na pewno będą miały ku temu mniej powodów. 😉

Kilka dni temu, razem z Pauliną z happystones.pl porównywałyśmy nasze zestawienia i zaciekawił, a nawet rozbawił mnie jeden z punktów na jej liście. W przedszkolu Igi  zaleca się by dziecko miało przy sobie zdjęcie rodziców, ma to pomóc w radzeniu sobie z tęsknotą. Śmiem wątpić czy wzdychanie do fotki pomoże dziecku w adaptacji. Nie skończyłam jednak pedagogiki, jestem tylko mamą 😉 więc może się nie znam.

Czy na Waszych listach też znaleźliście jakieś „kwiatki”? Podzielcie się, no! Pozwólcie też innym pośmiać się albo chociaż zbulwersować. 😉

Przeczytaj też

  • Piotr Szurko

    U nasbteż składka ☺ żadnych fotek ☺ a z rzeczy z listy, ktorą dostanę na tyg adaptacyjnym, jest kaftanik do malowanoa farbkami. Pozab☺ym do spania kocyk i podusia

  • U nasbteż składka ☺ żadnych fotek ☺ a z rzeczy z listy, ktorą dostanę na tyg adaptacyjnym, jest kaftanik do malowanoa farbkami.

  • Zdjęcie? Pierwszy raz się z tym spotykam. U nas było tradycyjnie, bez jakiś dziwnych wymagań. Składka również była. 😉 Była również rozmowa co do ubrań – wygodne i takie, które dziecko może ewentualnie pobrudzić. 😉

  • My też chętnie posłuchamy o takich checklistach! Czy taka checklista jak u @szczypiorki:disqus (czyli stosunkowo podstawowa) sprawdza się w większości przedszkoli, jak to jest, drogie Mamy? 🙂 A może czegoś jeszcze zabrakło na tej liście (prócz zalaminowanego zdjęcia rodziców) :-D?